Największa sieć supermarketów w Wielkiej Brytanii - Tesco - zamierza dołączyć do pięciu innych inwestorów gotowych przejąć czwartą co do wielkości firmę tej branży - Safeway. Wiceprezes David Reid stwierdził, że zaproponowano by płatność w gotówce i akcjach.
Safeway kontroluje 10% detalicznego rynku artykułów żywnościowych, a jego atrakcyjność jako obiektu przejęcia zwiększa fakt, że władze brytyjskie ograniczają budowę nowych supermarketów. Pod względem wielkości ustępuje on Tesco, którego udział w rynku sięga 25%, J.Sainsbury, oraz należącej do amerykańskiego Wal-Mart Stores sieci Asda.
Walkę o kontrolę nad Safewayem rozpoczęło uzgodnienie jego zakupu przez miejscową firmę William Morrison Supermarkets za 3,8 mld funtów (6,1 mld USD) w akcjach oraz przejętym długu. Wkrótce do grona inwestorów, którzy zapowiedzieli złożenie ofert, dołączyły J.Sainsbury, firma wyspecjalizowana w przejęciach Kohlberg-Kravis Roberts, brytyjski miliarder Philip Green oraz największa na świecie sieć supermarketów - Wal-Mart Stores. KKR, Green i Wal-Mart są gotowe zapłacić za Safewaya w gotówce.
Zdaniem niektórych ekspertów, Tesco jest zbyt dużą firmą, aby uzyskać zgodę władz na przejęcie mniejszego rywala. Zarzuca się jej wręcz, że chce skomplikować zabiegi innych inwestorów. Kierownictwo Tesco widzi jednak szansę na zakup Safewaya, przy czym gotowe jest zachować ponad 300 z 477 jego supermarketów, a resztę sprzedać.
Wiceprezes David Reid uważa, że przejęcie umożliwiłoby poprawę efektywności. Safeway ma bowiem znacznie wyższe koszty niż Tesco. Oszczędności wiązałyby się m.in. z likwidacją kwatery głównej Safewaya.