Za dwudniowym referendum unijnym, oprócz Platformy Obywatelskiej, opowiada się klub parlamentarny Samoobrony. - Dwudniowe referendum jest do przyjęcia. Warto się także zastanowić, czy w przyszłości nie należałoby w Polsce wprowadzić obowiązkowego uczestnictwa we wszystkich głosowaniach - powiedział szef Samoobrony Andrzej Lepper.

Samoobrona zgłosiła także poprawkę do ustawy o referendach, na mocy której decyzja o ratyfikowaniu traktatu akcesyjnego będzie mogła zostać podjęta tylko na podstawie wyników głosowania. Projekt ustawy zakłada, że gdyby frekwencja w referendum nie przekroczyła 50%, traktat będzie mogło ratyfikować Zgromadzenie Narodowe.

Na razie nie wiadomo, czy propozycję dwudniowego referendum poprą kluby PSL i SLD. Ludowcy skłaniają się do przyjęcia takiej propozycji, natomiast SLD w sejmowej debacie opowiedziało się przeciw temu pomysłowi. Potem jednak Ryszard Kalisz, przewodniczący Komisji Ustawodawczej z SLD, stwierdził, że jego klub będzie dyskutował i niewykluczone że przed ostatecznym głosowaniem zmieni swoją decyzję o poparciu tylko dla jednodniowego referendum.

Przypomnijmy, że możliwość głosowania za lub przeciw wejściu do Unii przez dwa dni popiera rząd. Ku takiemu rozwiązaniu skłania się również Aleksander Kwaśniewski.