To kolejny etap skandalu związanego ze sprzedażą akcji firmy farmaceutycznej ImClone na podstawie informacji poufnych w grudniu 2001 r. Stewart zarzuca się, że po otrzymaniu wiadomości o odrzuceniu przez Federalną Agencję Żywności i Leków wniosku o wydanie licencji na sprzedaż nowego preparatu antyrakowego, pozbyła się 4000 akcji ImClone. Korzyści, jakie odniosła z transakcji, były symboliczne w stosunku do jej fortuny i wyniosły około 40 tys. USD. Były dyrektor generalny ImClone Samuel Waksal już przyznał się do winy w sprawie przekazania poufnych informacji swoim znajomym i członkom rodziny, i odszedł z firmy. Ugodę z prokuraturą zawarł także Douglas Faneuil, jeden z maklerów giełdowych gwiazdy telewizyjno-medialnej.
Przeciwko Stewart wznowiono także postępowanie karne. Oprócz zarzutu o insider trading, grozi jej także oskarżenie o utrudnianie pracy wymiarowi sprawiedliwości. Stewart konsekwentnie utrzymuje, że jest niewinna. Według przecieków członkowie SEC odrzucili jednak wyjaśnienia gwiazdy.
Stewart, która często przypomina o polskim pochodzeniu, zbudowała małe imperium, dzięki poradnictwu w dziedzinie dekoracji. Oferuje także swoją linię produktów w sieciach supermarketów Kmart. Skandal odbił się nie tylko na sytuacji ImClone, ale także jej własnej firmy - Martha Stewart Omnimedia. Akcje spółki poleciały w dół.
Przymusowe odejście Stewart ze stanowiska dyrektora może oznaczać katastrofę dla firmy, która zbudowana jest na reputacji gwiazdy. Kara, jaką zapłaci Stewart, będzie najprawdopodobniej niewygórowana jak na fortunę gwiazdy i wyniesie do 120 tysięcy dolarów. Zdaniem prawników, jedyną szansą dla Stewart jest wynegocjowanie z SEC i prokuraturą takiej ugody, która pozwoliłaby na uniknięcie formalnego oskarżenia o przestępstwo kryminalne.