Produkt krajowy brutto, a więc suma wszystkich towarów i usług, w III kwartale wzrósł o 0,9%. Tempo wzrostu PKB w całym ub.r. wyniosło 1,7%, a więc mniej niż 2% z 2001 r.
Produkcja przemysłowa Wielkiej Brytanii, która stanowi jedną piątą jej gospodarki, zmniejszyła się w wyniku spadku eksportu, zwłaszcza do Stanów Zjednoczonych i krajów członkowskich Unii Europejskiej. Zatrudnienie w fabrykach jest rekordowo niskie. Wskaźnik zaufania brytyjskich przedsiębiorców był w styczniu najniższy od roku, a unieruchomionych fabryk jest teraz więcej niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich 20 lat.
Branże usługowe, w tym handel detaliczny i bankowość, rozwijają się coraz wolniej, gdyż konsumenci zaczęli ograniczać wydatki. W sumie wartość usług wzrosła w IV kwartale o 0,6%, wobec 0,9% w poprzednich trzech miesiącach. Hotele, catering i dystrybucja osiągnęły 0,8% wzrostu, natomiast rozwój transportu, magazynowania, łączności, a także usług biznesowych i finansowych rządowy urząd statystyczny określił jako "umiarkowany".
Wzrost PKB w IV kwartale był wprawdzie słabszy, ale i tak brytyjska gospodarka rozwija się nieprzerwanie od 10,5 roku. Na bieżący kwartał analitycy prognozują wzrost o 0,5%.
Bank Anglii od 14 miesięcy utrzymuje stopę procentową na poziomie 4%, a więc najniższym od 1964 r., co dotychczas zachęcało konsumentów do brania kredytów i wydawania pieniędzy. Właśnie to w znacznej mierze przyczyniło się do wzrostu cen domów w minionym kwartale aż o 26% w stosunku rocznym. Wielu analityków uważa jednak, że ten boom konsumpcyjny w Wielkiej Brytanii kończy się.