Reprezentanci 15 spośród 22 ankietowanych firm, które zajmują się na Wall Street handlem obligacjami, są zdania, że w tym roku Rezerwa Federalna podniesie oprocentowanie. Jednocześnie wszyscy zgodnie stwierdzili, że podczas najbliższego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku, które zaczyna się dziś a kończy w środę, stopy nie zostaną zmienione. Według amerykańskiego dziennika "The Wall Street Journal", Alan Greenspan, prezes Rezerwy Federalnej USA, powiedział w ubiegłym tygodniu, podczas prywatnego spotkania z senatorami, że gospodarka poradzi sobie z dekoniunkturą bez specjalnych ekstrabodźców. Podkreślił, iż nie potrzebne są teraz dodatkowe działania ożywiające gospodarkę przy wykorzystaniu polityki pieniężnej lub fiskalnej. Po raz ostatni Fed zdecydował się na gwałtowną redukcję stóp procentowych 6 listopada ub.r. Oprocentowanie funduszy federalnych zostało wówczas zmniejszone aż o 0,5 pkt., do obecnego poziomu 1,25%. Łącznie w ciągu ostatnich dwóch lat amerykański bank centralny obniżył stopy aż o 5,25 pkt.
Ekonomiści przewidują, że w środę Alan Greenspan powie wprawdzie, że wzrost gospodarczy w USA wciąż jest niepewny, o czym świadczą choćby słabe wskaźniki zaufania konsumentów, ale cięć stóp nie będzie.
Zdaniem specjalistów z Wall Street, przeprowadzone 12-krotnie od stycznia 2001 r. cięcia stóp przez Fed, zwiększone wydatki rządowe i plan redukcji podatków prezydenta Busha spowodują, że w drugiej połowie br. dojdzie do poprawy koniunktury i nadejdzie czas podwyżek stóp. Jednym z podstawowych warunków realizacji takiego scenariusza jest jednak szybkie zakończenie ewentualnej wojny na Bliskim Wschodzie.