Według przedstawicieli CASE, wejście Polski do Unii to dobry moment na diagnozę sytuacji gospodarczej. Fundacja uważa, że prowadzona przy okazji negocjacji z UE dyskusja została podporządkowana resortowym i lobbystycznym interesom. I dlatego sama zdecydowała się na opracowanie pakietu, który - zdaniem jej analityków - wskaże, w jaki sposób przygotować system gospodarczy do unijnej konkurencji.

- Mamy ambicje, aby zaproponować projekty zmian decydentom, niezależnie od tego, kim oni będą - powiedziała Barbara Błaszczyk, prezes fundacji.

Głównym celem tych prac ma być odpowiedź na pytanie, w jaki sposób osiągnąć trwały wzrost gospodarczy. Jednym z najważniejszych elementów ma być analiza otoczenia biznesu. CASE chce pokazać główne przyczyny coraz gorszych warunków prowadzenia działalności gospodarczej oraz zaproponować sposoby odbiurokratyzowania systemu. - Jeśli w otoczeniu biznesu jest niedobrze, to przez to powstaje mniej firm, przestają się one rozwijać, krajowy kapitał ucieka do szarej strefy, a kapitał zagraniczny wybiera inne lokalizacje - mówi Ewa Balcerowicz, wiceprezes Fundacji CASE. Według niej, za nie najlepsze warunki dla firm odpowiada państwo, przez które w gospodarce jest coraz więcej reglamentacji.

Stąd przegląd obowiązujących w Polsce podatków. - Udział dochodów podatkowych w naszym PKB jest mniejszy niż w Europie Zachodniej i niektórych krajach środkowoeuropejskich. Względnie wysokie stawki nie przekładają się na większe wpływy. Te pieniądze marnują się gdzieś po drodze - mówi Jarosław Neneman, ekspert fundacji.

Wstępne wyniki wszystkich analiz mają być znane do końca czerwca.