Sejm na ostatnim posiedzeniu przeprowadził pierwsze czytanie kolejnej w tej kadencji, poselskiej nowelizacji ustawy o NBP. Wbrew licznym negatywnym opiniom nie została ona odrzucona i trafiła do dalszych prac w komisji. Przedstawiony przez posłów Samoobrony projekt zawiera propozycje zmian, pozornie nieistotnych, które jednak mogą spowodować ograniczenie niezależności NBP. Dodatkowo są sprzeczne z prawem Unii Europejskiej.
Niezgodnie z konstytucją
Projekt zakłada zmianę podstawowego celu działalności NBP, którym ma być ustalanie i realizowanie polityki pieniężnej państwa, a nie - jak obecnie - utrzymanie stabilnego poziomu cen przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej rządu. Propozycja jest niezgodna z prawem UE, ponieważ podstawowym celem banków centralnych, zgodnie z Traktatem o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej (TWE), jest utrzymywanie stabilności cen. Także art. 227 ust. 1 konstytucji nakłada na NBP obowiązek dbania o wartość polskiego pieniądza. Powstaje zatem pytanie, czy propozycje takich przepisów nie są z nim sprzeczne.
Z postanowień TWE wynika także zakaz ubiegania się przez krajowy bank centralny o instrukcje od rządu państwa członkowskiego. Proponowane zmiany zmierzają w kierunku przeciwnym - wprowadzenia ustawowego nakazu uzgadniania pewnych elementów polityki pieniężnej z rządem. Przepisy konstytucji (art. 227 ust. 1) również przewidują niezależność NBP - przyznają mu wyłączne prawo realizowania polityki pieniężnej.
NBP na rządowym pasku