Reklama

Defekt stycznia

Po raz drugi w ostatnich 8 latach sezonowy wzrost ceny na początku roku, zwany potocznie efektem stycznia, nie wystąpił. WIG20 stracił w pierwszym miesiącu 2003 roku ponad 5%, głównie za sprawą słabej postawy sektora bankowego. Piątkową sesję indeks zamknął na poziomie 1115,9 pkt.

Publikacja: 01.02.2003 08:42

Od 13 stycznia, kiedy zakończył się trend wzrostowy na wykresie WIG20, 10 z 14 sesji zakończyło się spadkiem indeksu. Wartość wskaźnika największych spółek obniżyła się w tym czasie ponad 100 punktów. Być może już w lutym dowiemy się, czy kupujący mają dość gotówki, żeby obronić indeks przed spadkiem poniżej 1 tys. punktów. A to, że bronić będą, nie ulega wątpliwości. Nie sposób tutaj nie odwołać się do analizy technicznej. Już od 15 miesięcy trend długoterminowy na wykresie WIG20 ma kierunek boczny. Ukształtowane w październiku 2001 i 2002 minima stanowią dolne ograniczenie tej tendencji. Strefa 1000-1040 pkt. stanowi ostatnią zaporę przed powrotem do bessy, która bierze początek jeszcze w marcu 2000 roku. Znalezienie się indeksu WIG20 poniżej tej wartości byłoby dla posiadaczy akcji dotkliwym ciosem.

Banki pod kreską

Głównym "sprawcą" ostatnich kłopotów WIG20 są banki. Być może, wobec bardzo niekorzystnej sytuacji na rynkach zagranicznych, nie należy całej winy zrzucać na sektor, który w ostatnich latach ciągnął GPW do góry. Niemniej przynajmniej niektóre banki solidnie zapracowały na przecenę swoich akcji. Najniższe kursy od roku zanotowały w styczniu walory Banku Millennium (d. BIGBG), Banku Handlowego, BRE Banku, ING BŚK i Kredyt Banku. Notowania Banku Millennium spadły w styczniu o 19,4%, po informacji 63 mln zł straty (na poziomie skonsolidowanym) w czwartym kwartale 2002 roku. Mimo wszystko w całym roku Bank Millennium zanotował zysk netto, czego nie uda się zapewne osiągnąć ani BRE, ani Kredyt Bankowi. Za BRE wciąż ciągną się nieudane inwestycje na rynku kapitałowym. Z kierowania Kredyt Bankiem zrezygnował wieloletni prezes Stanisław Pacuk. Kurs walorów BRE Banku obniżył się w styczniu o ponad 20%, spadek wartości papierów Kredyt Banku sięgnął 14%.

Załamanie trendu wzrostowego na akcjach Banku Handlowego i ING BŚK było zaskoczeniem. Powodem była zapowiedź zmniejszenia udziału w kapitale akcyjnym przez inwestorów strategicznych do 75%. Prawie 93-proc. udział w Handlowym ma Citibank, natomiast niemal 88% kapitału ING BŚK kontroluje ING. Jest mało prawdopodobne, żeby któryś z banków zdecydował się na nową emisję akcji. Część posiadanych walorów sprzedadzą zatem inwestorzy strategiczni, co może znacznie zwiększyć wartość akcji znajdujących się w wolnym obrocie.

W styczniu nie można było zarobić także na akcjach trzech największych spółek w tej branży: Pekao, BZ WBK i BPHPBK. Po nieudanej próbie powrotu ponad poziom 100 zł, trend spadkowy przyspiesza na akcjach Pekao. Wszystko wskazuje na to, że bank nie osiągnie za 2002 rok zysku na poziomie 1 mld zł. W styczniu kurs akcji spadł ponad 10%. Najmniejsze starty ponieśli w styczniu posiadacze walorów BZ WBK. Na tle bardzo mizernie prezentującego się sektora osiągnięcie 13 stycznia najwyższego kursu w historii (79,4 zł) zasługuje na szczególną uwagę. Niemniej w najbliższej przyszłości oczekuję spadku notowań tych akcji. Wraz ze zbliżaniem się do poziomu 80 zł dynamika wzrostów zapoczątkowanych pod koniec lipca wyraźnie spadała. Ostatnie trzy miesiące to praktycznie trend boczny, z którego wykres kursu wybił się w mijającym tygodniu w dół. To sugeruje, że akcje BZ WBK znajdują się dopiero na początku spadku.

Reklama
Reklama

Informatyka traci rozpęd

W górnej części tabeli prezentującej styczniową stopę zwrotu znalazły się spółki informatyczne. Najlepiej ze wszystkich spółek WIG20 wypadł Softbank, którego akcje podrożały prawie 30%. Wobec przypuszczeń, że spółka może wygrać wart ok. 1 mld zł przetarg na system informatyczny PKO BP, w niepamięć poszły ostatnie wyniki finansowe. W trzecim kwartale 2002 roku Softbank stracił 130 mln zł (na poziomie skonsolidowanym), co oznacza, że drugi rok z rzędu nie wypracuje zysku.Ta względna siła sektora informatycznego (po części spowodowana także korzystnym zachowaniem indeksu Nasdaq Composite w stosunku do S&P 500) może w najbliższym czasie zakończyć się, bowiem trend wzrostowy załamał się na wykresie Prokomu. Akcje największej spółki w branży spadły w styczniu o 0,4%.

Liderzy nie zwalniają tempa

Trendy wzrostowe kontynuują zeszłoroczni liderzy. 31% można było zarobić w styczniu na

akcjach LPP. W 2002 roku kurs tych walorów wzrósł o 190%. Choć zeszłoroczne osiągnięcie wydaje się mocno wygórowane, to wejście w nowy rok zapowiada próbę powtórzenia tego wyniku. Puszczając wodze fantazji - gdyby notowania LPP rosły co miesiąc w tempie 30%, roczna stopa zwrotu wyniosłaby ponad 2200%, a kurs 31 grudnia 2003 roku osiągnąłby 4370 zł.

Mocno trzyma się także Apator, który w dalszym ciągu skupuje swoje akcje. W 2002 roku spółka umorzyła 300 tys. swoich papierów, co było jedną z przyczyn wzrostu kursu prawie o 100%. Akcjonariusze upoważnili zarząd do odkupienia na rynku kolejnych 300 tys. akcji do czerwca br. W styczniu kurs Apatora wzrósł o 15%.

Reklama
Reklama

Z trójki najlepszych zeszłorocznych akcji w styczniu nie wzrosły jedynie notowania Groclinu. W poprzednim tygodniu WZA zadecydowało o emisji 1,15 mln akcji, które mają poprawić płynność walorów na rynku wtórnym. W konsekwencji umożliwi to Groclinowi starania o dostanie się do indeksu WIG20.

WIRR najlepszy

Wartość indeksu najmniejszych spółek wzrosła w styczniu o 6,8%, co jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich giełdowych indeksów. Notowania Energomontażu Północ, spółki mającej największy wpływ na wartość WIRR, zyskały ponad 100%, przy czym do wywołania tego wzrostu nie trzeba było zbyt dużych pieniędzy. Średnie obroty na sesję w styczniu (liczone pojedynczo) wyniosły niecałe 50 tys. zł.

Najpopularniejszą groszową spółką był w styczniu Próchnik, którego notowania wzrosły o ponad 290%. Średnie obroty na sesję przekroczyły w tym wypadku ponad 100 tys. zł, a w całym miesiącu właściciela zmieniło prawie 3 mln akcji, co stanowi 30% kapitału akcyjnego. Powód spekulacyjnego ataku przypuszczonego na te akcje nie jest na razie znany. Trudno przypuszczać, żeby była nią spóźniona reakcja na poprawiające się wyniki finansowe spółki - w III kwartale Próchnik po 15 kolejnych kwartałach straty pokazał zysk. Niemniej kapitały własne spółki w dalszym ciągu są ujemne, a kurs akcji nie przekracza 1 zł. W szczycie hossy, wiosną 1994 roku, walory te były wyceniane na 120 zł.

Puszczone papiery

Pogorszenie nastrojów na giełdzie dobrze obrazuje to, co stało się z akcjami Żywca. To obok ING BŚK jeden z papierów, które trzymał do niedawna "żelazny" trend wzrostowy. Żywiec to także jedna z większych inwestycji funduszy emerytalnych, a konkretnie Commercial Union. Na koniec roku fundusz ten posiadał akcje Żywca o wartości 157 mln zł. Po 12-proc. styczniowym spadku pakiet ten wart jest 19 mln zł mniej. Jeszcze więcej, bo 245 mln zł, OFE CU miał zainwestowane w walory ING BŚK. W tym wypadku 20-proc. spadek notowań akcji w styczniu przekłada się na obniżenie wartości całej inwestycji o 50 mln zł.

Reklama
Reklama

Euro trzyma trend

Stabilny trend wzrostowy utrzymuje euro w stosunku do dolara. Za 1 euro trzeba już zapłacić 1,08 dolara, co jest najwyższym kursem od ponad trzech lat. Trend ten nie jest dla krajowych inwestorów nieosiągalny. Na Warszawskiej Giełdzie Towarowej notowane są kontrakty terminowe na parę walutową euro/USD. Wobec wciąż niepewnego kierunku trendu na wykresie WIG20 może to być ciekawa alternatywa dla najbardziej aktywnych spekulantów.Ekstra emocje zafundował w styczniu inwestorom złoty. Po plotce o dymisji ministra Kołodki notowania dolara na sesji 21 stycznia podskoczyły z 3,81 do 3,88 zł. W kolejnych dniach złoty odrobił straty i w piątek (o 16.00) notowany był po 3,82 zł, dokładnie na tym samym poziomie pod koniec 2002 roku. W stosunku do euro złoty dość znacznie stracił. Wczoraj za wspólną walutę na rynku międzybankowym płacono 4,12 zł, podczas gdy pod koniec grudnia kurs oscylował w pobliżu 4 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama