Podczas wtorkowych notowań na światowych giełdach zdecydowanie przeważali sprzedający. Ich determinacja pozwala postawić tezę o zakończeniu trwającej przez kilka poprzednich sesji korekty. W przypadku głównych indeksów podaż zabrała to, co wskaźniki zyskały przez dwa poprzednie dni. To jest kolejny argument, przekonujący o dominacji tendencji spadkowej. Największe zmiany odnotowujemy na wykresie Nasdaq. Do tej pory najlepiej opierał się on zniżkom, ale teraz pojawiły się sygnały, zapowiadające dalsze pogorszenie koniunktury. Chodzi głównie o przełamanie wsparcia na wysokości 1319 pkt., co kończy trzymiesięczną tendencję boczną i zapowiada przyspieszenie ruchu w dół. Nie wydaje się, aby strona popytowa doprowadziła do mocniejszego odbicia wcześniej niż przy 1250 pkt. Jednak ze względu na wysokość i czas trwania konsolidacji trzeba uwzględniać bardziej pesymistyczny wariant powrotu do październikowego dołka przy 1114 pkt. Wnioski na przyszłość w odniesieniu do Nasdaq są istotne w kontekście znacznej siły, jaką wykazuje na polskim rynku sektor informatyczny. Realizacja pesymistycznej prognozy odbije się na wycenach także naszych spółek z tej branży.

W początkowej fazie nie doszło do wybicia z półtoratygodniowej stabilizacji na DJIA i S&P500. Warto jednak odnotować, że dla pierwszego z tych indeksów otrzymaliśmy sygnał sprzedaży ze strony tygodniowego MACD. Od połowy 2001 r., czyli momentu kiedy DJIA na dobre rozpoczął bessę, takie wskazanie bardzo trafnie wyprzedzało silne fale przeceny. Dlatego zamknięcie poniżej 7945 pkt. będzie zapowiadać testowanie jesiennego minimum.

Do rozstrzygnięcia sytuacji na niemieckim rynku wystarczyło jedno przedpołudnie. Już we wstępnej fazie sesji DAX wybił się z formacji flagi, kształtowanej przez minione 5 dni (najlepiej widocznej na wykresie minutowym). Przyjmując, że takie figury tworzą się w połowie ruchu trzeba spodziewać się przeceny równej tej z drugiej połowy stycznia. To powinno sprowadzić indeks w okolice 2300 pkt., co będzie równoznaczne z przełamaniem dołka z minionego roku i powrotem do bessy.