Przychody w IV kw. 2002 r. - wyłączając te ze sprzedaży niektórych aktywów - wyniosły 8,05 mld euro, wobec 8,1 mld euro rok wcześniej. Bez uwzględnienia wahań kursowych wynik ten byłby jednak wyższy o 3% niż w tym samym okresie 2001 r. Osłabienie wartości amerykańskiej waluty wobec euro podawane jest za główną przyczynę gorszej kondycji firmy. Dolar stracił w 2002 r. 19% swojej wartości w stosunku do euro. - Zarówno Vivendi, jak i wiele innych francuskich firm cierpią z powodu niekorzystnych proporcji w kursach walut. Przemysł muzyczny Vivendi sam w sobie nie ma się najgorzej, pomimo ogólnego osłabienia w sektorze - twierdzi Lionel Huertin, zarządzający ze State Street Banque w Paryżu.

Do wyniku za IV kw. 2002 r. nie wliczono sprzedaży aktywów wartych 8 mld euro, których nowy szef Vivendi Universal - Jean-Rene Fortou - zdecydował się pozbyć w celu ratowania firmy przed upadłością. Od czerwca, kiedy to przejął kierownictwo nad francuskim gigantem, zmniejszył zadłużenie trzykrotnie. Planowane jest pozbycie się dalszych aktywów o łącznej wartości 7 mld euro.

Sprzedaż Universal Music Group spadła w okresie październik-listopad 2002 r. o 2%, do 2,08 mld euro. Pomimo to podmiot ten dobrze wypadł na tle branży, zwiększając swój udział w rynku. W całym 2002 r. sektor muzyczny skurczył się o 9% i ma zmniejszać się aż do 2005 r. Universal Studios, część koncernu zajmująca się produkcją filmową, odnotowała spadek sprzedaży o 7%, do nieco ponad 1,8 mld euro.