Strata netto Philipsa wyniosła 1,53 mld euro, wobec 1,06 mld euro w takim samym okresie przed rokiem. Przychody ze sprzedaży zmniejszyły się o 4%, głównie w wyniku umocnienia się euro wobec dolara.
Prezes spółki Gerard Kleisterlee nie spodziewa się poprawy koniunktury gospodarczej w najbliższym czasie. Tym bardziej istotne stają się jego starania o obniżenie kosztów. Od maja 2001 r., kiedy to został szefem Philipsa, przeniósł wiele jego fabryk do krajów o niższych kosztach pracy i zmniejszył zatrudnienie o 15%. Do II półrocza Philips zamierza zredukować koszty o 1 mld euro. Bez uwzględniania odpisów i innych jednorazowych kosztów Philips miał w IV kwartale 58 mln euro zysku.
Odpisy z tytułu spadku wartości inwestycji wyniosły w sumie 1,34 mld euro, czyli ponad dwa razy więcej niż przed rokiem. O 921 mln euro Philips zmniejszył wartość 39-proc. udziału we francuskiej spółce komputerowej Atos Origin. Akcje tej firmy straciły w ub.r. 68%. Holenderska spółka kupiła je w 2000 r.
W całym ubiegłym roku Philips odnotował rekordową stratę w wysokości 3,2 mld euro, przy czym odpisy wyniosły 3,26 mld euro. Bez jednorazowych kosztów spółka miała 208 mln euro zysku, a więc zgodnie z prognozami.