- Dużo zależy od sytuacji międzynarodowej, np. cen ropy i zachowania Europejskiego Banku Centralnego. Niemniej jednak presji inflacyjnej w Polsce nie ma, dlatego też myślę, że podstawowe stopy procentowe powinny być jeszcze obniżone o 0,75-2 pkt proc. - powiedziała B. Kielan podczas czatu internetowego na stronach PARKIETU.
Jej zdaniem, w tym roku nie będzie ani znaczących wzrostów, ani spadków kursu złotego, a jego notowania będą w znacznym stopniu uzależnione od sytuacji na międzynarodowych rynkach walutowych. Euro powinno się do końca roku umocnić o ok. 10% w relacji do dolara. - Spowoduje to, że euro w stosunku do złotego będzie na koniec roku droższe o 5%, do 15% - twierdzi wiceprezes Skarbca. Trudniej natomiast oszacować kurs dolara, który będzie się wahał w przedziale od -5% do +10% w stosunku do obecnego poziomu.
W opinii zarządzającej, hossa konwergencyjna, czyli wysoki popyt na obligacje emitowane przez państwa wchodzące do UE, jeszcze się nie zakończyła. - Myślę, że w okresie najbliższych dwóch lat polski rynek będzie się zachowywał lepiej niż inne rynki europejskie - mówi B. Kielan.
Pogorszenie nastrojów na rynku dłużnym, jakie nastąpiło w ostatnich tygodniach, spowodowało, że większość funduszy obligacyjnych, w tym Skarbiec Obligacja, w skali miesiąca notuje straty. - W portfelu znajdują się długoterminowe papiery, o terminie wykupu od półtora roku do siedmiu lat. W styczniu mieliśmy do czynienia ze spadkiem cen w związku z dużą podażą na aukcjach oraz brakiem popytu ze strony inwestorów międzynarodowych - twierdzi zarządzająca.
W jej opinii, w tym roku na polskim rynku akcji będzie można zarobić od 10 do 20%. Najlepsze perspektywy mają spółki przemysłowe i niektóre firmy z branży IT. Unikać należy natomiast banków. Mniej stabilna sytuacja będzie na giełdach zachodnich, co, zdaniem B. Kielan, ma związek z opóźnieniem ożywienia gospodarczego w Europie i w USA.