- Na razie nie będzie zmian w składzie DAX, ponieważ żaden z kandydatów na miejsce MLP nie jest w stanie spełnić wszystkich wymogów - powiedzieli przedstawiciele Deutsche Börse, uzasadniając podjętą decyzję.

Spółka może być wyłączona ze składu DAX (obejmuje do 30 przedsiębiorstw) jeśli spadnie z listy 45 największych pod względem kapitalizacji firm giełdy we Frankfurcie. Akcje MLP straciły od czerwca ub.r. 92% swojej wartości. Było to m.in. wynikiem wszczęcia śledztwa przez prokuratorów z Mannheim, mającego na celu sprawdzenie, czy spółka w prawidłowy sposób prowadzi swoją księgowość. Obecnie kapitalizacja firmy sięga zaledwie 1 mld USD, co stawia ją na 50. pozycji pod względem wielkości. Ostatnio zmniejszyła się także wielkość obrotów notowanych na walorach MLP, co było dodatkowym powodem do jej usunięcia.

Decyzja Deutsche Börse o niezmienianiu składu DAX wynika z faktu, że ciężko jest obecnie znaleźć spółkę, która mogłaby zastąpić MLP. Najpoważniejsi kandydaci na to miejsce, którymi byli producent kosmetyków Beiersdorf oraz spółka internetowa T-Online, również nie spełniają wymogów stawianych potencjalnym uczestnikom indeksu. W przypadku Beiersdorfu największą przeszkodę stanowiła struktura własnościowa spółki, w której koncern Tchibo ma aż 30% udziałów i zamierza jeszcze zwiększać swoje zaangażowanie. Zmniejszeniu ulegać będzie więc free float na walorach tego podmiotu. Włączenie do DAX T-Online niebezpiecznie zwiększyłoby natomiast (do 30%) udział w indeksie spółek nowoczesnych technologii.