Fundusze emerytalne preferują największe i najbardziej płynne spółki z warszawskiej giełdy. W rezultacie coraz większą część ich portfeli akcyjnych stanowią firmy wchodzące w skład WIG20. Na koniec roku inwestycje w te firmy stanowiły łącznie 78,23% portfela akcyjnego wszystkich funduszy. Jeden z OFE, Sampo, na koniec 2002 r. miał w swoim portfelu wyłącznie firmy z WIG20.
W tym roku jednak to właśnie firmy z WIG20 tracą najwięcej. Od początku stycznia ten indeks stracił już 6,3%. Na tym tle znacznie lepiej wygląda indeks średnich spółek - MIDWIG, który stracił 4,16%, czy indeks szerokiego rynku - WIG (strata 3,90%). Wszystkie te indeksy bije na głowę indeks "maluchów" warszawskiej giełdy, WIRR, który od początku stycznia zyskał już blisko 6,7%.
Mogą z tego skorzystać te fundusze, które ulokowały znaczną część swoich aktywów w akcjach firm spoza WIG20. Najwięcej takich spółek w portfelu miał OFE Dom. Na koniec grudnia 2002 r. stanowiły one 49,33% jego portfela akcyjnego.
- Mniejsze firmy najwyraźniej reprezentują większą wartość w porównaniu ze spółkami wchodzącymi w skład WIG20 - uważa Paweł Homiński, zarządzający portfelem akcji OFE Dom. - Nie ma wśród członków WIG20 takich spółek, stanowiących niejako cuda gospodarcze, jak Kęty, LPP czy Groclin.
Poza tym małe firmy nie rozczarowały w takim stopniu wynikami, jak to się ostatnio zdarzyło wielu członkom WIG20.