Reklama

Bankowość domowa

Klienci banków stają się bardzo wybredni. Zamiast okienka i kolejki coraz częściej wybierają ekran i klawiaturę. Największą uwagę zwracają na oprocentowanie ROR-u i wysokość opłat.

Publikacja: 18.02.2003 08:36

Spadające od pewnego czasu stopy procentowe powodują, że banki drastycznie zmniejszyły oprocentowanie ROR-ów. W tej chwili kształtuje się ono na poziomie od 0,1 do 4,5%. Najwyższe oferują banki internetowe i dzięki temu zyskują klientów. - Mały przyrost klientów w bankach "okienkowych" i lawinowy przyrost naszych klientów świadczy bez wątpienia o tym, że bankowość tradycyjna osiągnęła pewien poziom nasycenia - stwierdził Szymon Midera, rzecznik prasowy mBanku. - Klienci, zwłaszcza mający dostęp do internetu, mogą szczegółowo porównywać ofertę banków i zawsze wybiorą ten, gdzie rachunek jest najwyżej oprocentowany i gdzie nie ma opłat. To jest to, co przyciąga klientów do nas.

Jedynym bankiem, spośród prowadzących działalność w tradycyjnej formie, który może poszczycić się znaczącym wzrostem liczby ROR-ów, jest Lukas Bank.

- Klienci są coraz bardziej wymagający, jeśli chodzi o jakość i sprawność obsługi. Chcemy, by nasze produkty były dostępne przez kilka alternatywnych kanałów dystrybucji. W tym kierunku planujemy się rozwijać - powiedział Roman Jędrkowiak, dyrektor marketingu Lukas Banku.

Większość banków tradycyjnych stara się jakoś sobie radzić poprzez zwiększanie wachlarza oferowanych usług. Dotyczy to m.in. kart kredytowych, sprzedaży obligacji i jednostek funduszy inwestycyjnych.

Standardem staje się obsługa konta na odległość. Te banki, które nie stworzyły jeszcze kompleksowej oferty internetowej, właśnie ją wprowadzają albo są w trakcie przygotowań. - W tym roku planujemy zakończenie wdrażania systemu Pekao 24 we wszystkich oddziałach banku w Polsce. Pozwala on na dostęp do konta przez internet, telefon i telefon komórkowy przez 24 godziny na dobę - zapowiedział rzecznik prasowy Pekao Sebastian Łuczak.

Reklama
Reklama

Nadążanie za zmianami

Banki tradycyjne zdają sobie sprawę ze zmieniających się preferencji klientów. - Na przestrzeni minionych lat obserwujemy zdecydowany wzrost wymagań klientów - przyznaje Marek Kłuciński, rzecznik prasowy PKO BP. - W szczególności są oni zainteresowani nowoczesnymi produktami i usługami. Prawie każdy klient PKO BP posługuje się kartami płatniczymi. Blisko 250 tys. osób korzysta z bankowości internetowej. W efekcie coraz więcej klientów świadomie rezygnuje z odwiedzin w placówkach bankowych. Swoje sprawy załatwiają przez internet, telefon i bankomaty.

Banki starają się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom klientów. Coraz bardziej upraszczają procedury związane z przelewami, wpłatami i wypłatami oraz sprawdzaniem stanu konta. W Multibanku klienci od niedawna mogą wykonywać przelewy do ZUS z wykorzystaniem internetu i telefonu. Aby ułatwić im życie, przy logowaniu się do kanałów obsługi poprzez WAP i SMS wymagany jest tylko numer karty płatniczej. Także w BZ WBK można od niedawna bez wychodzenia z domu otworzyć konto, kupić kartę kredytową i ubezpieczenia. Bank rozpoczął telefoniczną sprzedaż produktów bankowych. Dzwoniąc pod ten sam numer, można uzyskać informacje na temat kredytów hipotecznych oferowanych przez BZ WBK i sprawdzić swoją zdolność kredytową.

Tajemnica popularności

Mimo że banki internetowe nie narzekają na brak nowych klientów, ciągle poszerzają ofertę. Przykładem mBank, który dwa lata temu powstał jako bank depozytowy, a teraz stopniowo wprowadza produkty kredytowe. Późną jesienią zeszłego roku mBank wprowadził jako pierwszy bank internetowy kredyt hipoteczny z korzystnym dla klienta sposobem naliczania odsetek. Od sumy kredytu mBank odejmuje sumę oszczędności na koncie klienta i dopiero od tej kwoty nalicza odsetki.

Kolejnym udogodnieniem jest podniesienie maksymalnej kwoty kredytu odnawialnego z 20 do 30 tys. zł. Jest on oferowany posiadaczom e-Konta. Jego oprocentowanie przez pierwsze pół roku wynosi 14%, później jest o pół punktu procentowego niższe. Posiadacze karty Visa Gold płacą tylko 12,6%.Także Inteligo, walcząc o klientów z mBankiem, poszerza ofertę usług. Od niedawna można w nim dokonywać bezpłatnych przelewów za pomocą SMS-ów, internetu i WAP.

Reklama
Reklama

Jeśli nie lokata, to co?

Banki zauważyły, że nowy klient coraz częściej rezygnuje z tradycyjnej lokaty, na rzecz alternatywnych sposobów oszczędzania. Dlatego wiele z nich zdecydowało się na sprzedaż w swoich okienkach obligacji i jednostek funduszy inwestycyjnych. - Klient, który ma konto w banku z reguły i tak przychodzi do oddziału i dlatego jest to dobre miejsce na sprzedaż produktów inwestycyjnych - mówi Sebastian Łuczak. - Bardzo dobrze sprzedaje się PAK - Program Akumulacji Kapitału. Polega on na tym, że klient deklaruje zakup jednostek funduszy inwestycyjnych co miesiąc za określoną kwotę, np. 100 zł.

Z kolei mBank pod koniec stycznia uruchomił pierwszy w Polsce internetowy Supermarket Funduszy Inwestycyjnych. - Mamy nadzieję, że w ten sposób uda nam się przyciągnąć nowych klientów - mówi Szymon Midera. Usługa ta umożliwia klientom mBanku zakup i sprzedaż jednostek funduszy inwestycyjnych różnych TFI. Dostępnych jest już siedemnaście różnego typu funduszy, zarządzanych przez cztery towarzystwa (Skarbiec TFI, PZU TFI, SEB TFI i GTFI).

Kuszące karty

Dobrym sposobem na pozyskanie nowych klientów jest sprzedaż kart kredytowych, do których dołączony jest często cały pakiet usług.

PKO BP wprowadził od 2 stycznia 2003 r. trzy wersje karty kredytowej, odpowiadające zasobności portfeli klientów. W ofercie znajdują się dwie karty wypukłe - złota i srebrna - akceptowane na świecie oraz elektroniczna karta błękitna (płaska), akceptowana w kraju. Jedynym warunkiem otrzymania karty jest posiadanie dochodu netto minimum 850 zł. Od grudnia zeszłego roku PKO BP jest także kolejnym bankiem, który wydaje elitarne karty kredytowe Diners Club.

Reklama
Reklama

Banki oferują też karty we współpracy z różnymi firmami i zachęcają w ten sposób do uczestnictwa w programach lojalnościowych (np. współpraca Pekao i LOT-u).

Dobrym rozwiązaniem jest wykorzystanie karty kredytowej w inny, niż tradycyjny, sposób. Citibank zaoferował możliwość dokonywania za jej pomocą wszelkich opłat mieszkaniowych i telekomunikacyjnych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama