Spółka z Wielkiej Brytanii osiągnęła w ub.r. zysk przed opodatkowaniem i amortyzacją na poziomie 658 mln funtów, czyli 1,05 mld USD - podało kierownictwo na konferencji prasowej. Jest to więcej niż szacowali analitycy, którzy oczekiwali co najwyżej 645 mln funtów. Jednocześnie, w IV kwartale zakończonego 1 lutego roku obrachunkowego spółce udało się zwiększyć sprzedaż o 13%, do prawie 3 mld funtów. Ostateczne dane finansowe Kingfisher zaprezentuje w rocznym sprawozdaniu finansowym, zapowiedzianym na 19 marca.

Brytyjski potentat zyskał w ub.r. bardzo dużo na tym, że stopy procentowe kształtują się na poziomie najniższym od prawie 50 lat. To zachęcało tamtejszych konsumentów do zaciągania pożyczek i przeznaczania ich na wyposażenie domów. Sprzedaż supermarketów otwartych co najmniej od jednego roku zwiększyła się w IV kwartale ub.r. o 3,6%.

Jednocześnie, jak zapowiada Kingfisher, koncern planuje wydzielenie ze swojej działalności części zajmującej się sprzedażą sprzętu elektronicznego, przeznaczonego dla gospodarstw domowych. Powodem tych działań są gorsze wyniki tych jednostek wobec reszty sieci. Kierownictwo spółki nie zdecydowało się na sprzedaż części elektronicznej z powodu słabej koniunktury rynkowej.

- Sądzę, że gdybyśmy teraz zdecydowali się na sprzedaż części koncernu, nie udałoby się nam uzyskać zadowalającej ceny. Wolimy, aby nasi akcjonariusze wciąż mieli możliwość skorzystania ze wzrostu kursu akcji i dywidend, po nadejściu ewentualnego ożywienia - powiedziała na konferencji prasowej Helen Weir, dyrektor ds. finansowych.

Kingfisher jest obecny już od kilku lat także na rynku polskim. Do koncernu z Wysp należy sieć supermarketów Castorama. Poza tym w 1998 r. Kingfisher przejął sieć sklepów NOMI, która niegdyś należała do Michała Sołowowa.