Teraz ten drugi pod względem wielkości amerykański bank żąda jedynie 3,10 USD honorariów za taką usługę, gdyż wielu jego najgroźniejszych konkurentów też obniżyło opłaty za gwarancje emisji. Dla J.P. Morgan taka decyzja oznacza, że w tym roku jego przychody z tego tytułu zmniejszą się o 60 mln USD za planowane gwarancje emisji obligacji rządowych od Brazylii po Rosję. Od XIX wieku bankowi J.P. Morgan wystarczały długoletnie powiązania, by dominować na rynku papierów dłużnych państw rozwijających się, którego wartość od tego czasu przekroczyła 400 mld USD. Ale teraz, gdy podaż nowych ofert spadła o 40% od 1997 r. do ok. 50 mld USD i banki w walce o rynek redukują opłaty, te zażyłe stosunki przestały mieć jakiekolwiek znaczenie.
- Niedostanie żadnej transakcji jest gorsze niż dostanie mniejszych honorariów. W obecnych czasach nie można stać z boku i spokojnie przyglądać się - słusznie zauważył Michael Stead, który zarządza 500 mln USD w akcjach spółek finansowych w Wells Capital Management.
W ub.r. J.P. Morgan stracił pierwsze miejsce w kategorii gwarantów emisji obligacji z emerging markets na rzecz domu maklerskiego Salomon Smith Barney, należącego do Citigroup. Kierownictwo J.P. Morgan doszło więc do wniosku, że coraz bardziej powszechna praktyka obniżania stawek grozi usunięciem go z rynku, którego był pionierem. W 1899 r. założyciel banku John Pierpont Morgan organizował pierwszą sprzedaż zagranicznych papierów na amerykańskim rynku. Były do obligacje rządu Meksyku warte 110 mln USD.
Najbardziej zmniejszył stawki Deutsche Bank i są one teraz aż o dwie trzecie niższe od średniej dla tego rynku, co pozwoliło temu bankowi awansować na drugie miejsce pod względem przychodów, z piątej lokaty w ub.r. Ale, na przykład, za gwarantowanie emisji 10- i 5-letnich obligacji rządu Kostaryki Deutsche Bank wziął jedynie 94 centy od każdego tysiąca dolarów tej oferty wartej 450 mln USD.
J.P. Morgan wciąż pobiera prowizje wyższe niż wynosi branżowa średnia przy tego rodzaju operacjach, ale odzyskał pierwsze miejsce w rankingu, obsługując w tym roku 9 transakcji wartych w sumie 3,7 mld USD. Bank zarobił na tym 12 mln USD, czyli dwa razy więcej niż drugi w tym rankingu Deutsche Bank i ponad trzy razy więcej od 3,5 mln USD pozyskanych przez Salomon Smith Barney.