Dług niemieckiej firmy jest więc taki jak Tajlandii. Spółka zapowiedziała sprzedaż obligacji zamiennych za 2,3 mld euro. Byłaby to największa w historii emisja tego rodzaju papierów i pierwsza oferta papierów wartościowych Deutsche Telekomu powiązanych z długiem.
Prezes Ricke przejął kierownictwo spółką w listopadzie ub.r. od Rona Sommera. Zapowiedział wtedy zredukowanie zadłużenia jeszcze w tym roku o 12 mld euro, aby utrzymać na poziomie inwestycyjnym ocenę wiarygodności kredytowej tego przedsiębiorstwa. Dotychczas sprzedawał nieruchomości, udziały w oddziale satelitarnym i internetowym, a w ub. miesiącu zgodził się sprzedać sześć działających w Niemczech sieci telewizji kablowej.
Kurs akcji Deutsche Telekomu spadł wczoraj na frankfurckiej giełdzie o ponad 6%. - To spowoduje znaczące rozwodnienie kapitału. Tak duża emisja może też przyciągnąć uwagę arbitrażowych funduszy hedgingowych, które kupią te papiery i wkrótce je sprzedadzą - powiedział agencji Bloomberga Rob Vinall, analityk z DZ Bank.
Obligacje zamienne pozwalają emitentowi pozyskać pieniądze teraz, podczas gdy emisja związanych z nimi akcji jest odłożona na przyszłość. Obligacje takie są zazwyczaj nieco wyżej oprocentowane od większości innych papierów o stałym dochodzie. Prezes Ricke nie będzie jednak mógł zaliczyć przychodów z emisji obligacji do działań powodujących redukcję zadłużenia, dopóki Deutsche Telekom nie zamieni ich na akcje w 2006 r. Wielkość ostatecznie pozyskanej kwoty będzie zależała od kursów akcji i, zdaniem spółki, może wzrosnąć o 10%. - Właśnie teraz sytuacja na rynku sprzyja sprzedaży tego rodzaju papierów. Był to więc dla nas najlepszy wybór - uważa rzecznik spółki Ulrich Lissek.