Produkt krajowy brutto zwiększył się o 0,2% w stosunku do poprzednich trzech miesięcy. Było to najwolniejsze tempo wzrostu od recesji z ostatniego kwartału 2001 r. W całym ub.r. PKB Francji wzrósł o 1,2%.
Pogarszająca się koniunktura w innych krajach europejskich i w Stanach Zjednoczonych, dokąd łącznie kierowane jest trzy czwarte francuskiego eksportu, pogorszyła nastroje zarówno przedsiębiorców, jak i konsumentów. W wyniku groźby wojny z Irakiem cena ropy naftowej sięgnęła 32 USD za baryłkę, co sprawia, że wyraźne ożywienie gospodarcze w najbliższym czasie wydaje się mało prawdopodobne.
Francuski rząd obniży prognozę wzrostu na ten rok z wcześniej planowanych 2,5% - zapowiedział już minister finansów Francis Mer.
Z piątkowego raportu rządowego wynika, że inwestycje francuskich spółek spadły w IV kwartale o 0,7%, a zmniejszające się zapasy ograniczyły o 0,1 pkt. proc. tempo wzrostu gospodarczego. Eksport spadł o 0,3%, a wydatki konsumpcyjne zwiększały się coraz wolniej. - Nie spodziewam się żadnej wyraźniejszej poprawy przed końcem drugiego kwartału - powiedziała agencji Bloomberga Maryse Pogodzinski, ekonomistka w paryskim oddziale J.P. Morgan & Chase.