Transakcje zostały przeprowadzone przed upublicznieniem informacji o tzw. aferze Rywina oraz opublikowaniem wypowiedzi prezes Rapaczyńskiej o pogorszeniu wyników operacyjnych. Z tego powodu zajęła się nimi Komisja. Przeanalizowała sprawozdania finansowe spółki, wszystkie raporty bieżące, przesłane przez nią w okresie od listopada 2002 r. do lutego 2003 r., i zachowanie kursu Agory w okresie grudzień 2002 - styczeń 2003 r. Komisja przyjrzała się również rekomendacjom dla medialnej firmy i przeanalizowała transakcje sprzedaży akcji przez jej pracowników. Pod uwagę brała także informacje publikowane w mediach. Analizie poddano historię rachunków inwestycyjnych Wandy Rapaczyńskiej i Piotra Niemczyckiego. Zgodnie z zapowiedziami przewodniczącego KPWiG Jacka Sochy, zgromadzenie wszechstronnego materiału pozwoliło Komisji na ocenę transakcji na wczorajszym posiedzeniu.
- Sprzedaż akcji przez prezes Rapaczyńską i wiceprezesa Niemczyckiego nie została dokonana z naruszeniem przepisów prawa, w szczególności w zakresie wykorzystania informacji poufnej - mówi Michał Stępniewski, rzecznik KPWiG.
Inne decyzje Komisji
4Media nie ukarana
Wbrew zapowiedziom, Komisja nie podjęła wczoraj decyzji w sprawie 4Media. KPWiG analizowała efekty postępowania, ale komisarze zwrócili się do urzędu Komisji o przeprowadzenie dodatkowych czynności. Opóźnienie, jeśli chodzi o decyzje, wynika także z braku współdziałania zarządu spółki w wyjaśnianiu kwestii budzących kontrowersje. - Będziemy podejmować takie decyzje, które na pierwszym miejscu stawiają ochronę interesów akcjonariuszy i wierzycieli spółki - mówi Michał Stępniewski, rzecznik KPWiG. Być może to tłumaczy, dlaczego Komisja nie zdecydowała się na wycofanie spółki z rynku ani nałożenie kary pieniężnej, mimo że zarzuca jej kreatywną księgowość, a jej menedżerom manipulowanie kursem i działania na szkodę przedsiębiorstwa. Akcjonariusze i wierzyciele w świetle zarzutów postawionych 4Media przez Komisję mogą jednak dochodzić swych roszczeń od spółki i przede wszystkim jej menedżerów (firma nie ma pieniędzy) na drodze sądowej.