Polska fabryka Avonu to obecnie drugi co do wielkości zakład produkcyjny koncernu na świecie. Firma planuje jednak w bieżącym roku zwiększyć jej roczne moce produkcyjne z 269 milionów sztuk kosmetyków do 474 mln. Na ten cel przeznaczy 12 mln dolarów, czyli prawie 50 mln zł. Po rozbudowie będzie to największa fabryka Amerykanów na świecie. Dotychczasowe, łączne inwestycje w zakład, pochłonęły już około 320 milionów złotych.

Avon umieścił w Polsce swoje centrum marketingowe na Europę Wschodnią i Centralną. U nas drukowane są katalogi w 15 językach, które trafiają do 17 krajów. - Polacy kupują dużo kosmetyków, a działania marketingowe, opracowane z myślą o tym rynku, łatwo jest nam wykorzystać w innych europejskich krajach. Poza tym, znaleźliśmy tu świetną kadrę, stosunkowo tanią - mówi John P. Higson, wiceprezes Avon na Europę Centralną i Wschodnią. J. Higson szacuje, że polski rynek kosmetyczny wzrósł w zeszłym roku najwyżej o 1%. W ciągu najbliższych dwóch lat spółka planuje rozpocząć budowę fabryki w Rosji. Obecnie trwa proces zamykania zakładu produkcyjnego w Wielkiej Brytanii. Zdaniem J. Higsona, jest to m.in. efekt drogiej siły roboczej.

Avon Cosmetics Polska jest oddziałem amerykańskiego koncernu. Firma zatrudnia w kraju łącznie 3200 osób, w tym 2700 w zakładzie produkcyjnym w Garwolinie i 500 osób w warszawskiej centrali marketingu. Spółka prowadzi sprzedaż kanałami bezpośrednimi. W Polsce zajmuje się nią 245 tysięcy konsultantek.