Fundusz ma pakiet 314 tys. akcji elbląskiej spółki (dawniej zajmowała się produkcją narzędzi mechanicznych, teraz, jak informują przedstawiciele NFI, praktycznie skupia się na wydzierżawianiu majątku), czyli około 30% jej kapitału. W jego księgach na koniec ubiegłego roku został on wyceniony na 11,8 mln zł (po wcześniejszym utworzeniu rezerwy w kwocie 7,8 mln zł), co daje ponad 37 zł na papier. Tymczasem Elzam zamierza kupować własne walory w celu umorzenia po 70 zł. To daje wycenę akcji należących do NFI na 22 mln zł, czyli ponad 70 groszy na papier funduszu (wczorajszy kurs NFI to 3,87 zł). - Zamierzamy wziąć udział w operacji. Zgodnie z naszą strategią, sprzedajemy aktywa i gromadzimy pozyskane w ten sposób środki - mówi Jerzy Maślankiewicz, prezes funduszu.
Spółka chce kupić jednak tylko 371 tys. akcji, a zapisy będą mogli składać wszyscy udziałowcy. Co więcej, zakup i umorzenie dojdą do skutku, jeśli właściciele zechcą odsprzedać firmie co najmniej 77% walorów, tj. prawie 800 tys. Jeśli więc do buy backu w ogóle dojdzie, to konieczna będzie redukcja zapisów. Żaden akcjonariusz nie będzie uprzywilejowany - redukcja będzie proporcjonalna.
Najprawdopodobniej taka, dość skomplikowana, konstrukcja była warunkiem, pod jakim udziałowcy zgodzili się na operację. Chodziło zapewne o to, by - jeśli umorzenie ma dojść do skutku - cieszyła się ona zainteresowaniem większości akcjonariuszy, co sprawi, iż w wyniku buy backu nie zmieni się istotnie układ sił w spółce, a wszyscy będą mieli jednakowe możliwości wyjścia z inwestycji.
Zgłoszenia będą przyjmowane od 10 marca do 4 kwietnia w siedzibie spółki. Elzam będzie realizował transakcje zakupu papierów najprawdopodobniej od 12 do 22 maja. Wynagrodzenie dla akcjonariuszy zostanie pomniejszone o podatek od czynności cywilnoprawnych (1%) oraz zryczałtowany podatek dochodowy (15%).
Elzam stać na sfinansowanie wykupu własnych akcji. Spółka - jak wynika z naszych informacji - pozyskała w ubiegłym roku znaczące środki ze sprzedaży majątku.