Minął kolejny tydzień, który w zasadzie nie wpłynął na obraz rynku. Spadają obroty, a rośnie tylko zniecierpliwienie wśród giełdowych inwestorów. Tych, którzy stracili już nadzieję na wybicie, chciałbym uspokoić krótką lekcją historii. Mianowicie, w zeszłym roku o tej porze, również parkiet trwał w bezruchu zakończonym silnym wybiciem. Wracając jednak do kontraktów akcyjnych, trzeba niestety stwierdzić, że te instrumenty również nie dostarczyły ostatnio zbyt wielu emocji. Na rynku wyróżniały się kontrakty PKMH3, które wzbudzały większe zainteresowanie za sprawą silnej przeceny akcji Prokomu na początku tygodnia. Warto zwracać uwagę na zachowanie tego instrumentu tym bardziej, że późniejsze odbicie odbywało się na znikomym obrocie. Szczególnie istotna jest strefa wsparcia na poziomie 123 - 123,5 zł. Na tej wysokości znajduje się linia szyi formacji RGR, której przełamanie powinno zaowocować spadkiem kursu akcji Prokomu co najmniej o kolejne 15%. Do zajmowania długich pozycji nie zachęca również wykres kontraktu na KGHM. Odreagowanie silnej, wtorkowej przeceny, popartej zwiększonymi obrotami, było bardzo mizerne. Dlatego też powrót powyżej 13 zł wydaje się mało prawdopodobny.

Nieco bardziej optymistycznie, moim zdaniem, rysuje się obraz kontraktu TPSH3. Co prawda, w ostatnim czasie nie było żadnych szans zarobku zarówno dla długich, jak i krótkich pozycji, przez co zresztą możemy zaobserwować stopniowy zanik zainteresowania tym instrumentem. Udało się jednak dosyć skutecznie powstrzymać spadki. Obecnie najważniejsze jest pokonanie w przypadku instrumentu bazowego bariery na wysokości 11,8 zł oraz przełamanie opadającej średniej 15-sesyjnej. Jeżeli ten ruch będzie się odbywał na większym obrocie jest szansa na zmianę trendu.