Zysk netto HSBC, który jest trzecim na świecie bankiem pod względem wartości rynkowej, wzrósł do 2,96 mld USD, czyli 31 centów za akcję, z 1,45 mld USD, lub 16 centów w takim samym okresie poprzedniego roku. Bank zamierza zwiększyć dywidendę za 2002 r. o 10%, do 53 centów na walor.

Rezerwy na pokrycie ewentualnych nieściągalnych kredytów spadły w II półroczu do jednej trzeciej poziomu sprzed roku. HSBC prowadzi działalność w 80 krajach, a w ub.r. postanowił za 15,5 mld USD kupić Household International, dzięki czemu pozyskał 50 mln klientów w Stanach Zjednoczonych. Było to największe przejęcie w liczącej 138 lat historii HSBC.

- Klienci dają sobie radę lepiej niż prognozowało wielu ludzi w Wielkiej Brytanii i USA, aczkolwiek sytuacja przedsiębiorstw jest bardziej zróżnicowana. Nie przewiduję szczególnych kłopotów, ale nadszedł czas na racjonalizację i redukcję kosztów przy braku wzrostu przychodów w większości firm - powiedział szef rady nadzorczej HSBC sir John Bond. Z końcem maja prezesa banku sir Keitha Whitsona zastąpi Stephen Green, który pracuje w HSBC od 21 lat. - W sumie spółka przeznacza na dywidendy za ub.r. 5 mld USD, co jest olbrzymią sumą pod każdym względem i potwierdza potęgę finansową HSBC - dodał sir John.

HSBC przeznaczył 630 mln USD na rezerwy na pokrycie strat z tytułu złych kredytów i zmian kursów walutowych. W II półroczu 2001 r. kwota ta wynosiła 2,12 mld USD. Ale wtedy aż 1,12 mld USD kosztował firmę kryzys w Argentynie. Wyniki minionego półrocza John Bond określił jako bardzo dobre, zważywszy na słabą koniunkturę gospodarczą. - Znajdujemy się w okresie olbrzymiej niepewności, jeśli chodzi o Bliski Wschód i ceny ropy naftowej. Wiele czołowych gospodarek świata jest w naprawdę trudnej sytuacji - powiedział John Bond.

Analitycy spodziewali się zysku spółki na poziomie 3,09 mld USD. Inwestorzy raczej zignorowali wczoraj publikację raportu HSBC i cena akcji banku na początku wczorajszej sesji w Londynie prawie nie uległa zmianie. Od początku roku cena tych papierów też właściwie się nie zmieniła, podczas gdy opracowywany przez Bloomberga indeks Europe Banks and Financial Services, składający się z akcji 78 spółek, spadł od 1 stycznia o 12%.