"Gdyby te propozycje weszłyby w tej, zaproponowanej przez ministra formie, to niestety na pewno nie przyczyniłyby się do ożywienia wzrostu gospodarczego, a raczej wywierałyby wpływ hamujący. Nie przyczyniłyby się też na pewno do rozwiązania najważniejszego problemu polskiej gospodarki i społeczeństwa, czyli wysokiego bezrobocia, które by prawdopodobnie nawet jeszcze w rezultacie wzrosło" - powiedział dziennikarzom w środę Mieczysław Bąk, dyrektor Instytutu Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym przy KIG.
"Nie wierzę więc, aby w tej formie te zmiany mogłyby wejść w życie" - zaznaczył.
Przedstawiciele KIG nie doszukali się w pakiecie zmian w finansach publicznych, przedstawionych w piątek przez ministra finansów Grzegorza Kołodkę, instrumentów, które mogłyby pobudzać gospodarkę, czy też wspierać przedsiębiorczość. Pakiet, ich zdaniem, wręcz zniechęca do przedsiębiorczości.
"Boimy się, że pod hasłem uproszczenia systemu podatkowego kryje się dążenie do zwiększenia podatków" - powiedział Andrzej Arendarski, prezes KIG.
Nie wszystkie propozycje zmian są jednak przez przedsiębiorców zrzeszonych w KIG-u krytykowane. W szczególności cieszą się oni z propozycji obniżki podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) do 24%, chociaż, jak podkreślają, nie jest to pomysł nowy, lecz ma być wprowadzony o rok później, niż wcześniej planowano.