Według wstępnych danych, Nordea Życie uzyskała w ub.r. 36,2 mln zł przypisu składki brutto. Strata netto wyniosła 3,8 mln zł. - Wynik netto jest lepszy blisko dwukrotnie od osiągniętego na koniec 2001 r. Poprawa była możliwa dzięki utrzymaniu reżimu kosztowego - stwierdził Paweł Miller, prezes Nordea Polska TUnŻ. Portfel ubezpieczyciela skurczył się jednak o około 2% w porównaniu z końcem 2001 r. - Spadek przypisu składki to efekt wygaśnięcia 5-letniej umowy grupowej z dużym przedsiębiorstwem (ubezpieczone było 5 tys. osób), a także zmniejszenia liczby agentów współpracujących z naszą firmą - wyjaśnił szef Nordea Życie.
W tym roku ma być lepiej ze składką. - Planujemy kilkunastoprocentowy wzrost przypisu składki brutto - twierdzi Paweł Miller. Może to oznaczać, że spółka zbierze w tym roku nieco ponad 40 mln zł składki brutto. Wyższa dynamika pociągnie za sobą jednak wyższe nakłady, przez co firma ma zamknąć ten rok stratą zbliżoną do zanotowanej w 2002 r.
Zwiększenie sprzedaży ma być możliwe dzięki podwojeniu liczby agentów (z 500 do 1000), a także poszerzeniu oferty produktowej. Od początku tego roku towarzystwo wprowadziło pięć nowych typów polis, a kolejne 3 mają się pojawić do końca roku. Od lutego w ofercie Nordea Życie są grupowe ubezpieczenie na życie z opcją funduszu kapitałowego. Produkt charakteryzuje się dużym zakresem ochrony (nawet do 17-krotnego ryzyka), którą mogą być objęci dodatkowo również członkowie rodzin ubezpieczonych pracowników. Firma kusi również zniżkami, jakie ubezpieczeni mogą uzyskać przy zakupie polis majątkowych w Tryg Polska TU (dawniej Nordea Ubezpieczenia), z którym Nordea Życie ma podpisaną umowę o partnerstwie.
Wzrost sprzedaży Nordea Życie ma być możliwy także dzięki bliższej współpracy z Nordea Bank Polska. Pierwsze wspólne produkty mają pojawić się w drugim kwartale - będzie to prawdopodobnie grupowe ubezpieczenie dla klientów banku, a także polisy na życie zabezpieczające spłatę kredytów, np. hipotecznych.