W tegorocznym budżecie GDDKiA zapisano 800 mln zł wpływów z tytułu winiet za przejazdy samochodami osobowymi. Zgodnie z zapowiedziami ministra infrastruktury Marka Pola, między innymi dzięki tym pieniądzom GDDKiA miała wybudować w 2003 roku 70 km autostrad. W 2004 roku sieć tych dróg miała się powiększyć o kolejne 140 km, a w 2005 roku jeszcze o 200 km. Teraz, gdy wiadomo już, że pieniędzy z winiet nie będzie, plany GDDKiA mogą legnąć w gruzach.
- Na razie nie zmieniliśmy swoich planów co do realizacji inwestycji i remontów w tym roku. Liczymy na to, że parlament, który odrzucił ustawę wprowadzającą winiety na samochody osobowe, przedstawi alternatywną formę finansowania inwestycji drogowych w Polsce. Jeżeli dodatkowych pieniędzy nie będziemy mieć, nie przerwiemy prowadzonych obecnie inwestycji, ale ich realizacja w planowanym terminie jest zagrożona - powiedziała nam Katarzyna Amkieh, rzecznik prasowy GDDKiA. Jej zdaniem, dyskusje nad alternatywnymi sposobami finansowania drogownictwa już są prowadzone. Mówi się np. o przesunięciu z akcyzy od paliw 20% wpływów na inwestycje drogowe. Obecnie z tego tytułu trafia na drogi zaledwie 12%, co w ubiegłym roku dało kwotę 1,7 mld zł. Tymczasem w rozwiniętych krajach Europy Zachodniej z tytułu akcyzy od paliw płynnych na inwestycje drogowe przeznaczane jest nawet 80% wpływów.
Innym pomysłem na finansowanie budownictwa drogowego jest tzw. fundusz autostradowy, który mógłby powstać przy Banku Gospodarstwa Krajowego. - Z powodu odrzucenia ustawy winietowej, w ramach BGK być może zostanie utworzony krajowy fundusz autostradowy, który mógłby zrekompensować skutki odrzucenia winiet - powiedział Piotr Sawicki, wiceminister finansów.