Mimo że od ponad półtora miesiąca wartość WIG20 regularnie spada, inwestorzy oczekujący powrotu do zapoczątkowanej w marcu 2000 roku bessy, wciąż nie mogą być pewni swego. Od października 2001 roku na wykresie indeksu kształtuje się formacja trójkąta - po ostatnich spadkach wykres indeksu dotarł do jej dolnego ograniczenia, opartego na dołkach z jesieni 2001 i jesieni 2002.
Jest miejsce na kontynuację
Przechodząc do analizy krótkoterminowej, warto spróbować na wykresie WIG20 narysować kanał spadkowy, obejmujący ostatnie cztery tygodnie notowań. Wraz ze wspomnianym wyżej długoterminowym trójkątem mamy bardzo interesujące połączenie dwóch różnych formacji. Ich interpretacja jest korzystna dla posiadaczy akcji. Kanał spadkowy nachylony jest zgodnie z kierunkiem dotychczasowego trendu, co z reguły jest sygnałem zmiany tendencji. W piątek wykres indeksu odbił się od dolnego ramienia kanału. Opadające górne ramię formacji zbliża się do poziomu 1100 punktów. Do tej wartości indeks ma otwartą drogę.
Z tym że dotarcie do tego poziomu nic nie zmienia w sytuacji technicznej WIG20. Zwyżka w okolice 1100 pkt. to za mało, żeby doprowadzić do zmiany trendu nawet w krótkim terminie. Nawet wybicie ponad tę wartość niewiele wnosi. Dopiero przekroczenie poziomu lutowego szczytu (1138 pkt) będzie istotnym sygnałem zmiany trendu. W takim scenariuszu oczekuję osiągnięcia przez WIG20 górnego ramienia długoterminowego trójkąta, co oznacza wzrost do 1200 pkt. To bardzo prawdopodobny w tej chwili rozwój wydarzeń. Opisywana zwyżka może być bardzo szybka. Jednocześnie nie sądzę, żeby stanowiła podstawę jakiegoś większego ruchu. Będzie raczej ostatnim elementem długoterminowego trójkąta, z którego wybicie, zgodnie z kierunkiem trendu wyższego rzędu, powinno nastąpić w dół.
Alternatywny scenariusz zakłada wybicie z długoterminowego trójkąta w dół już teraz. Konsekwencją takiego rozwoju wydarzeń będzie spadek WIG20, w ślad za indeksami rynków rozwiniętych, do najniższego od wielu lat poziomu. Konsekwencje podstawowego scenariusza, zakładającego wzrost na najbliższych sesjach, będą w przyszłości takie same.