Kolejny tydzień upłynął bez większych zmian indeksów giełdowych. Po raz kolejny rozdającym karty na parkiecie był Skarb Państwa, dzięki któremu od pewnego czasu najwięcej tracą akcje spółek, w których jest on znaczącym akcjonariuszem. Powoli inwestorzy zaczynają przyzwyczajać się do dziwnej strategii Skarbu Państwa, wykorzystując spadek przecenionych walorów do zakupów. Było to najbardziej widoczne na akcjach TP SA. Akcje teleoperatora zatrzymały się wreszcie w okolicach 11 zł i na tym poziomie podaż napotkała silny opór kupujących. Duże wymiany akcji na obecnych poziomach na takich spółkach jak TP SA, PKN czy KGHM, przy słabnącym kursie złotego, z dużym prawdopodobieństwem zawdzięczamy zachodniemu kapitałowi, który po rozpadzie koalicji i nieprzewidywalnym dalszym zachowaniu Skarbu Państwa, ucieka z naszego rynku. Akcje przejmują głównie nasze OFE. Takie paniczne wyprzedawanie przez zachodni kapitał jest charakterystyczne dla końcowej fazy spadku, więc niebawem powinniśmy być świadkami ruchu w górę. Dlaczego?
Po pierwsze, indeks WIG20 zatrzymał się w okolicach 1070 pkt i nie zamierza (albo tylko sprawia takie wrażenie) spaść niżej, przy czym akcje dużych spółek spadają selektywnie. Jest to niemal precyzyjnie obliczone, po wcześniejszych spadkach cen akcji banków są one teraz najmocniejsze i obecnie stabilizują indeks. TP SA i PKN na razie mają dość spadania, więc zaczęła tracić informatyka z Prokomem w roli głównej. Również w tym segmencie pozostało niewiele miejsca na spadek. Po drugie, potwierdzają tą teorię kontrakty na WIG20, które od kilku sesji są notowane z dodatnią bazą, której towarzyszy wzrost liczby otwartych pozycji. I wreszcie, po trzecie, podczas spadków na giełdach zachodnich u nas naprawdę było spokojnie, a tam rynki muszą się również podnieść, co powinno nam pomóc. Tak więc jeżeli nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, to oczekuję ruchu w górę w okolice 1150 pkt.
Zwróć uwagę:
TP SA - za chwilę nikt nie będzie pamiętał o "rozdawanych" akcjach, a inwestorzy zwrócą uwagę na niską cenę akcji i dobre wyniki spółki. Nie czekałbym na 10 zł, o których tak powszechnie się mówi.