8 kwietnia odbędzie się NWZA Emaksu. Zadecyduje o zniesieniu uprzywilejowania papierów należących do BB Investment. - Nie zamierzamy sprzedawać akcji na rynku. Zniesienie uprzywilejowania pozwoli funduszom emerytalnym na uwolnienie limitów inwestycyjnych i zwiększy liczbę głosów, które posiadają na walnym Emaksu - tłumaczy Piotr Karmelita, członek zarządu BB Investment, głównego akcjonariusza giełdowej firmy. Zniesienie uprzywilejowania pozwoli OFE dokupić walorów Emaksu. Fundusze nie mogą mieć więcej niż 10% akcji na okaziciela spółki, ale liczba tego typu walorów, na skutek zniesienia uprzywilejowania, wzrośnie.
- Zamierzamy ściśle stosować się do zasad ładu korporacyjnego. Ostatnie propozycje to wypełnienie zobowiązań podjętych przed sprzedażą akcji. Dzięki temu akcjonariusze mniejszościowi będę się czuć bezpieczniej - zaznacza Piotr Kardach, prezes spółki. Przypomnijmy, że papiery Emaksu trafiły w ręce siedmiu funduszy emerytalnych. Dotychczas OFE nie miały przedstawicieli w radzie nadzorczej spółki. To również ma się zmienić. - Spośród swojego grona fundusze wytypowały dwóch reprezentantów do rady - mówi Piotr Karmelita. Na pewno znajdzie się w niej Jacek Lewandowski z DI BRE. Drugi przedstawiciel inwestorów finansowych nie jest jeszcze znany. Niewykluczone że w drugiej połowie roku do rady dokooptowany zostanie kolejny przedstawiciel udziałowców mniejszościowych. Stanie się tak, jeśli spółka przeprowadzi nową emisję. - Zgodnie z planem, mieliśmy uplasować nowe akcje w pierwszej połowie roku. Obecnie nasi doradcy zastanawiają się, czy nie lepsza byłaby druga połowa, ponieważ przy obecnej cenie papierów byłoby to nieopłacalne. Wystarczy, że pierwsza transza została sprzedana bardzo tanio - podkreśla Piotr Karmelita. Fundusze płaciły za papiery po 36 zł. Obecnie na GPW wyceniane są na ok. 43 zł. W ostatniej rekomendacji DI BRE oszacował ich wartość na 57 zł, a CA IB na 60 zł.
Emax zamierza pozyskać z rynku 20-25 mln zł. Niewykluczone, że pieniądze posłużą na inwestycje w technologie, na przejęcia i restrukturyzację zadłużenia. Jeśli emisja dojdzie do skutku, udział BB Investment może spaść poniżej 75%. - Jest to prawdopodobne. Chciałbym jednak zaznaczyć, że zamierzamy nadal pozostać większościowym akcjonariuszem Emaksu - mówi Piotr Karmelita.