Walne zbierze się 26 marca. Spółkę kontroluje firma Powen z Zabrza. Inwestor powiększał zaangażowanie w warszawskiej fabryce pomp poprzez wezwania. W ostatnim, przeprowadzonym w styczniu tego roku, oferował 3,2 zł za walor. Zapewniał także, że nie zamierza przejąć całkowitej kontroli nad przedsiębiorstwem, nie planuje również wycofania go z rynku publicznego, a jego celem jest konsolidacja polskich fabryk, zajmujących się produkcją pomp.
W te zapewnienia nie do końca uwierzyli chyba akcjonariusze mniejszościowi. Na ich wniosek zostało zwołane NWZA. Skarb Państwa (ma prawie 14% akcji) i NFI Piast (9,2%) chcą wyboru rady nadzorczej w drodze głosowania grupami. Walne ma także ustalić liczbę członków organu nadzorczego. Ostatnio dwóch członków złożyło rezygnację, a w radzie zostało pięć osób. Najprawdopodobniej grupa, którą utworzą wnioskodawcy, oddeleguje swojego przedstawiciela do pełnienia stałego, indywidualnego nadzoru nad spółką. W porządku obrad NWZA znalazł się punkt dotyczący ustalenia dla niego wynagrodzenia.
Powen z podmiotem zależnym - Dezetpomp - ma ponad 1,1 mln akcji warszawskiej spółki, reprezentujących 46,3% kapitału i głosów na WZA. W gronie dużych akcjonariuszy, oprócz inwestora strategicznego, Skarbu Państwa i Piasta, jest też firma Centrum Rozwoju Pomp, mająca 9,95% akcji. Nie przewiduje ona zwiększania zaangażowania. W ostatnich miesiącach sprzedawała akcje.
Wafapomp w ubiegłym roku mimo niższych przychodów ze sprzedaży (27,6 mln zł) zanotował zysk netto na poziomie 0,4 mln zł. Spółce, przy sprzedaży niższej o 11,2% niż w 2001 r., udało się w zeszłym roku ściąć koszty o 33,6%. Z przedstawicielami firmy nie udało nam się w piątek skontaktować.
Indywidualny nadzór