Według raportu Stanford Law School oraz firmy prawniczej Cornerstone Research, w 2002 r. do sądów federalnych wniesiono 224 sprawy z powództwa zbiorowego. Rok wcześniej zarejestrowano 171 takich spraw. Więcej pozwów wniesiono jedynie w 1998 r. - było ich wówczas aż 238.

Spółki, których dotyczą powództwa, straciły na wartości w okresie objętym postępowaniem sądowym około 1,9 bln USD. Zarządom spółek stawiane są zarzuty o przekłamania w raportach finansowych, księgowanie nieistniejących przychodów, przewartościowanie aktywów oraz nielegalne operacje akcjami na podstawie informacji poufnych (insider trading).

Najważniejszym powodem wzrostu liczby spraw wnoszonych przez inwestorów były skandale księgowe. W ubiegłym roku rekordowa liczba 225 spółek publicznych musiała korygować swoje sprawozdania. Bankructwo WorldComu oraz afery z ujawnionym konfliktem interesów takich domów maklerskich jak Salomon Smith Barney, Credit Suisse First Boston oraz Merrill Lynch - to jedynie wierzchołek góry lodowej.

Kolejną przyczyną aktywności prawników są spadające kursy giełdowe spółek. To powoduje, że pozwy dotyczą także innych sektorów niż zaawansowane technologie usług finansowych, energetyki czy telekomunikacji. W przypadku 40 największych pozwów oskarżone spółki zanotowały spadek wartości rynkowej o co najmniej 10 mld USD. Dało to prawnikom poszkodowanych inwestorów dodatkową amunicję przy sporządzaniu sądowych wniosków.

Raport Stanford Law School nie objął 312 innych wniosków dotyczących dystrybucji akcji na rynku pierwotnym w 2001 r.