Od rodziny założycieli Welli Procter & Gamble kupił akcje uprzywilejowane po 92,25 euro, dające 77,6% głosów (amerykańska spółka oferowała po 61,5 euro za papier oraz 1,1 mld euro na pokrycie długu niemieckiej firmy). Zakup Welli pomoże Procter & Gamble konkurować w Europie z L'Oreal.
- Ten zakup dobrze uzupełni ofertę handlową P&G, zwłaszcza że zamierza ona rozwijać działalność w Europie. Dla akcjonariuszy Welli jest to wyjątkowo korzystna oferta - powiedział agencji Bloomberga Silke Stegemann, analityk z Landesbank Rheinland Pfalz. Dla zwykłych akcji Welli oferta jest wyższa o 22% od poniedziałkowego zamknięcia, a kurs papierów uprzywilejowanych przewyższa o 1,6%. Akcje zwykłe niemieckiej spółki zdrożały wczoraj na początku notowań we Frankfurcie o 20%, a uprzywilejowane o 1,6%.
Prezes Procter & Gamble, A.G. Lafley, w listopadzie 2001 r. kupił za 4,95 mld USD wytwórnię farb do włosów Clairol. Powiedział wtedy, że zamierza rozwijać produkcje bardziej rentownych wyrobów, takich jak kosmetyki, których sprzedaż rośnie szybciej niż sztandarowych produktów spółki, a więc pieluszek Pampers i serwetek Charmin. Przychody Procter & Gamble w minionych pięciu latach zwiększały się rocznie o 2,4%, o połowę wolniej, niż planował prezes Lafley.
Jedna piąta rocznych przychodów amerykańskiej spółki wynoszących ponad 40 mld USD pochodzi ze sprzedaży środków do pielęgnacji włosów i skóry oraz do makijażu. Procter & Gamble chce podwoić sprzedaż w Europie Zachodniej, gdzie teraz jego przychody kształtują się na poziomie 8 mld USD.