Biuro Nikko Salomon Smith Barney nie będzie mogło obracać akcjami na własny rachunek od 19 marca do 16 kwietnia br. Jest to najostrzejsza taka kara nałożona na brokera przez japońską komisję nadzorującą sektor finansowy. - To wyraźny sygnał dla potencjalnych nieuczciwych uczestników rynku, że komisja będzie bardzo uważnie się im przyglądać i w razie konieczności surowo karać - powiedział Bloombergowi Muneyuki Tsuji, z Japan Investment Trade Management.

Nikko Salomon złamało przepisy w lipcu ub.r., kiedy jeden z dyrektorów zarządzających w firmie podjął decyzję o złożeniu zleceń, aby podbić kursy akcji pięciu spółek. Walory tych firm zdrożały w jeden dzień od 15% do 26%, a obroty na nich były trzykrotnie większe niż zazwyczaj, co wzbudziło podejrzenia komisji. Po tych operacjach biuro zarobiło przynajmniej 200 mln jenów (1,6 mln USD).

Od 7 marca, kiedy pojawiły się oficjalne informacje, że władze zamierzają ukarać Nikko Salomon, akcje biura na tokijskiej giełdzie staniały aż o 22%.