Zysk netto BASF wyniósł w ostatnim kwartale 2002 r. 199 mln euro (35 centów na walor), wobec straty w wysokości 469 mln euro (80 centów na papier) w analogicznym okresie 2001 r. Dane te okazały się nieco lepsze od oczekiwań. Analitycy prognozowali, że zysk niemieckiego koncernu wyniesie ok. 180 mln euro. Sprzedaż BASF zwiększyła się o 4,4%, do 8,02 mld euro.
Przy okazji publikacji tych rezultatów niemiecka firma, która specjalizuje się m.in. w produkcji lakierów samochodowych, zapowiedziała, że w bieżącym kwartale spodziewa się znaczącego wzrostu sprzedaży i niewielkiej zwyżki zysku na poziomie operacyjnym. Na cały rok prognozuje umiarkowany wzrost sprzedaży, ale prognoza ta została stworzona przy założeniu, że nie będzie wojny w Iraku, co w obecnej sytuacji politycznej jest bardzo mało prawdopodobne.
Zdaniem zarządu BASF, konflikt w Iraku spowoduje, że ropa, podstawowy surowiec wykorzystywany w produkcji, zdrożeje przynajmniej do 35 USD za baryłkę, a produkcja w światowej branży chemicznej wzrośnie w tym roku tylko o 1,8%. Niemcy obliczyli, że jeśli nie byłoby wojny, wówczas ceny ropy oscylowałyby w granicach 23 USD i globalna produkcja w sektorze chemicznym zwiększyłaby się w 2003 r. o ponad 3%.