Zdaniem Tomasza Bochenka, prezesa Microsoft Polska, w 2003 r. najbardziej chłonnym rynkiem, jeśli chodzi o usługi IT, będą małe i średnie przedsiębiorstwa. - Segment ten ma wciąż spore zaległości nie tylko w porównaniu z sytuacją w krajach Europy Zachodniej, ale także w Czechach czy na Węgrzech - stwierdził T. Bochenek. Spore nadzieje wiązane są również z sektorem publicznym.

- Zbliżająca się data naszego wstąpienia do Unii Europejskiej spowoduje znaczny wzrost nakładów na informatykę w tym sektorze - mówił szef Microsoft Polska.

Według T. Bochenka, już w tym roku przychody branży informatycznej powinny wzrosnąć o ponad 10%. - Dynamika będzie się zwiększać w kolejnych latach - dodał. - Rośnie liczba projektów, ale towarzyszy temu spadek marż - zaznaczył Janusz Filipiak, prezes krakowskiego ComArchu. - Trend ten utrzyma się także w kolejnych latach - dodał. W ocenie uczestników seminarium, polskie firmy IT powinny skorzystać na wejściu Polski do UE. - Naszą szansą mogą stać się usługi outsourcingowe, znacznie tańsze niż na Zachodzie - zauważył Rafał Krasnodębski z PricewaterhouseCoopers. Rozbieżne opinie dotyczyły natomiast szans, jakie mają polskie spółki IT szukające nabywców na swoje produkty na Zachodzie. - W Polsce za wysokie są koszty pracy, by takie produkty były konkurencyjne - stwierdził T. Bochenek. - Krajowe oprogramowanie ma szanse zaistnieć na zagranicznych rynkach. Potrzebny jest tylko odpowiedni marketing i umiejętna sprzedaż - odpowiadał Jerzy Kalinowski, kierujący AMG.net.