W środę od rana na rynku panował ponury nastrój. Wyraźnie dominowali sprzedający, ale obroty były niewielkie. Po południu pojawiła się informacja o wkroczeniu wojsk USA do strefy zdemilitaryzowanej, oddzielającej granicę kuwejcko-iracką. Wywołało to wzrost rentowności obligacji na świecie. Czynnik ten wraz z obawami o wyniki aukcji spowodował spadek cen także w Polsce. Aukcję można uznać za udaną; Ministerstwo Finansów sprzedało 2,237 mld zł obligacji (mniej niż oferta), przy minimalnej cenie 100,86 i popycie na poziomie 5,175 mld zł. Po aukcji i informacji, że nie będzie aukcji uzupełniającej, zaczęło się kupowanie obligacji. Po publikacji produkcji przemysłowej i PPI ceny rosły. Na zamknięcie dnia obligacje benchmarkowe uzyskały rentowność: dwuletnia OK1204 5,62% (rentowność bez zmian); pięcioletnia PS0608 5,46% (-3 pb.), a dziesięcioletnia DS1013 5,58% (-1 pb.).

Dzisiaj nie będzie publikacji wskaźników makroekonomicznych. Odradzający się popyt pozwala spodziewać się powolnego umacniania się cen obligacji.