Drugi pod względem wielkości bank inwestycyjny na świecie - Morgan Stanley - osiągnął w pierwszym kwartale roku obrachunkowego, zakończonym 28 lutego, 7-proc. wzrost zysku netto do 905 mln USD. Jest to pierwsza od dwóch i pół roku poprawa wyników, przy czym eksperci nie spodziewali się, że będzie ona tak wyraźna.
Morgan Stanley zawdzięcza ją przede wszystkim zwiększeniu wpływów z handlu obligacjami oraz gwarantowania ich emisji. W minionym kwartale stanowiły one prawie trzecią część łącznych wpływów netto, które wyniosły 5,5 mld USD. Ponadto bank uzyskał dobre wyniki w operacjach na rynkach surowcowych i walutowym.
Osiągnięcia te skompensowały spadek popytu na usługi doradcze dotyczące fuzji i przejęć oraz malejące zainteresowanie handlem akcjami. O 9% do 182 mln USD powiększyła zysk jednostka Discover, wyspecjalizowana w kartach kredytowych.
Szczególnie dobre rezultaty osiągnęła Goldman Sachs Group. Instytucja ta zarobiła w minionym kwartale 662 mln USD netto, o 26% więcej niż rok wcześniej. Również ten rezultat był lepszy od prognoz. Wpływy netto wzrosły o 16%, do 4,2 mld USD.
Podobnie jak w wypadku Morgan Stanley, najwięcej korzyści uzyskano dzięki operacjom na rynku obligacji. Wzrósł też handel surowcami i walutami, równoważąc spadek wpływów z transakcji na rynku akcji oraz słąbnącą skłonność amerykańskich przedsiębiorstw do fuzji i przejęć. Goldman Sachs Group zredukowała też koszty, zwalniając w pierwszym kwartale ponad 700 pracowników.