- Wzrost gospodarczy w IV kwartale był większy niż w trzecim. Jest to optymistyczna wiadomość, ale skala wzrostu nie jest jeszcze na tyle wysoka, abyśmy się mogli w pełni z tego cieszyć - mówi J. Witkowski. W całym 2002 r. PKB zwiększył się o 1,3%.
Według wiceprezesa GUS, wyraźne ożywienie rozpoczęło się w drugim półroczu. To m.in. zasługa dobrych wyników przemysłu. - Nie doczekaliśmy się jednak wzrostu nakładów inwestycyjnych - twierdzi J. Witkowski. W IV kwartale przedsiębiorstwa wydały na zakup maszyn i urządzeń o 4,1% mniej niż przed rokiem. Z kwartału na kwartał spadki są jednak coraz mniejsze (w III kw. 6,3%).
Potwierdzeniem złych danych o inwestycjach są ciągle fatalne wyniki budownictwa. Tzw. wartość dodana w budownictwie, która jest częścią PKB, zmniejszyła się w IV kwartale o ponad 5%. Wygląda na to, że początek tego roku wcale nie przyniósł poprawy. W lutym produkcja budowlana spadała rok do roku prawie o jedną czwartą.
GUS podsumował też wyniki handlu zagranicznego za 2002 r. Eksport zwiększył się o 13% i przekroczył poziom 41 mld USD. - Biorąc pod uwagę kiepską koniunkturę na świecie, jest to wynik dobry, który daje również powody do optymizmu na ten rok - uważa wiceprezes GUS. Niekorzystne jest natomiast zmniejszanie się różnicy między dynamiką eksportu i importu. - Z drugiej strony, szybki wzrost importu jest oznaką ożywienia w gospodarce - uważa J. Witkowski. W 2002 r. import wzrósł o 9%. Deficyt Polski w obrotach handlowych był mniej więcej zbliżony do poziomu z 2001 r. i wyniósł 14,1 mld USD.
GUS podał również, że w lutym nastąpił dalszy wzrost bezrobocia o 0,1 pkt proc., do 18,8%. - Nie był to już jednak tak dramatyczny wzrost, jak w styczniu, gdy bezrobocie zwiększyło się o 0,6 pkt proc. - twierdzi wiceprezes. Jego zdaniem, maleje liczba przedsiębiorstw, które zamierzają w najbliższym czasie zmniejszyć zatrudnienie. - Dlatego jest nadzieja, że począwszy od marca liczba osób bez pracy będzie malała - mówi.