D.P.: W piątek, 21 marca, Komisja otrzymała zawiadomienie z prospektem. Ponieważ trzeba je złożyć najpóźniej na 30 dni przed rozpoczęciem zapisów, więc to wskazuje, kiedy będziemy mogli rozpocząć zapisy.
Jakie są szacunki zarządu dotyczące ceny emisyjnej?
D.P.: Punktem odniesienia będzie, jak zwykle, cena rynkowa. Z drugiej strony spółka bierze pod uwagę niewielką liczbę akcjonariuszy. Na przykład, fundusz emerytalny Nationale-Nederlanden kupił w ofercie publicznej 100 tys. papierów i na koniec roku nadal wykazywał je w swoim portfelu, ponieważ ich nie sprzedał. Chcemy więc dać wszystkim szansę zapisania się na nowe walory. Sądzę, że na etapie book--buildingu tradycyjnie zostanie ustalona cena minimalna, a nie będzie ceny maksymalnej.
Skoro uczestnicy book-buildingu będą mieć preferencje przy zakupie akcji, więc, jak rozumiem, w praktyce oni zadecydują o cenie akcji również dla drobnych graczy.
D.P.: Tak. Nie przewidujemy żadnych preferencji dla drobnych graczy.
Jak zarząd szacuje wpływy z emisji?
D.P.: Żeby pana nie zawieść informacją, że chodzi o kilkadziesiąt milionów złotych, mogę powiedzieć, że szacujemy je na 40-50 mln zł.
Jak będzie wyglądał podział tej puli, jeśli chodzi o realizację celów oferty?
D.P.: Całość chcemy przeznaczyć na rozbudowę sieci salonów sprzedaży, w tym część na rozbudowę systemów informatycznych związanych z funkcjonowaniem tej sieci.
Czy LPP dopuszcza możliwość wykorzystania środków z oferty na spłatę zadłużenia?
D.P.: Docelowo nie, ale, oczywiście, nie będziemy zakładać lokat, mając jednocześnie kredyty w rachunkach bieżących. Spłata zadłużenia nie jest jednak celem oferty. Potrzebujemy około roku, aby wydać pieniądze ze sprzedaży akcji na wskazane projekty.
Czy w związku z emisją nadal w planach jest cykl prezentacji spółki, czyli tzw. road show?
D.P.: W kraju do inwestorów indywidualnych nie będziemy mogli dojechać. Będziemy korzystać np. z elektronicznych sposobów komunikowania się z nimi, takimi jak chaty, strony internetowe itp. Zamierzamy wybrać się za granicę. Bierzemy pod uwagę opinie, że spółka jest mało znana, nie wchodzi w skład WIG20, ale sami znamy takich inwestorów zagranicznych i oferujący również takich zna, którzy mogą nią być zainteresowani.
Czy dotychczasowi akcjonariusze zamierzają brać udział w ofercie?
D.P.: Akcjonariusze nie wyrazili swojego poglądu w tej sprawie.
Mam na myśli np. pana Lubiańca czy prezesa Piechockiego?
J.L.: Nie myśleliśmy o tym. To nie znaczy, że nie będziemy brać udziału w ofercie. Po prostu do tej pory nie było o tym mowy.Jak wygląda realizacja prognoz finansowych spółki na bieżący rok?
D.P.: Przychody ze sprzedaży LPP wzrosły w styczniu i lutym o 57% w stosunku do analogicznych miesięcy poprzedniego roku. W przypadku salonów Reserved wzrost sięga ponad 160%. Otwieramy nowe salony w kraju i za granicą. W tej chwili nie ma żadnych zagrożeń dla naszych planów.
Dziękuję za rozmowę.