Reklama

Pięć minut dla byków

Przez prawie dwa miesiące WIG20 poruszał się w trendzie bocznym. Nie sądzę, żeby piątkowe wybicie dało początek trwałemu wzrostowi. Zagrożenie spadkiem poniżej 1000 punktów wciąż jest realne.

Publikacja: 22.03.2003 08:55

Nie ma podstaw, żeby odrzucić interpretację, zgodnie z którą WIG20 buduje formację trójkąta symetrycznego. Jeśli przyjąć, że początek owej figury stanowi dołek z października 2001 roku, jej kształtowanie trwa już prawie półtora roku. W niektórych książkach poświęconych analizie technicznej trójkąty uznaje się za formacje średnioterminowe, co ogranicza czas, w jakim powinny powstać, do 6-9 miesięcy.

W końcu czwartej fali

W ramach opisywanego trójkąta na wykresie WIG20 od początku grudnia kształtuje się czwarta, spadkowa fala. Wewnątrz formacji można wyodrębnić 18-tygodniowy cykl, zgodnie z którym na rynku dochodzi do zmian trendów. Opierając się na tej zależności możemy dołek z początku marca uznać za kolejny punkt zwrotny. To jednak nie jest jedyna przesłanka sugerująca, że koniunktura poprawi się.

Drugą jest wyraźnie zaznaczony na wykresie kolejny trójkąt. Formacja obejmuje ostatnie sześć tygodni notowań i, co bardzo ważne, jest nachylona zgodnie z kierunkiem poprzedzającego ją trendu spadkowego. Tego typu figury charakterystyczne są raczej dla zmian tendencji niż dla ich kontynuacji. Podobna formacja stanowiła o zakończeniu trendu spadkowego na przełomie 1997 i 1998 roku. Górna linia opisywanego trójkąta znajduje się na poziomie 1115 pkt. Piątkowe wybicie powyżej prostej jest sygnałem, że wzrostowy scenariusz realizuje się.

Hossy z tego nie będzie

Reklama
Reklama

Nie oczekuję, żeby trwający wzrost miał stanowić początek hossy. Wybicie jest zapewne ostatnim etapem budowania długoterminowego trójkąta symetrycznego. Charakter prawie dwumiesięcznej konsolidacji sugeruje, że wzrost, po przekroczeniu 1115 punktów, będzie dynamiczny i krótkotrwały. Jego maksymalny zasięg oceniam na 1220 pkt, gdzie znajduje się górne ramię długoterminowego trójkąta. Po zakończeniu tego krótkiego impulsu WIG20 ponownie zagrożony będzie spadkiem poniżej 1000 punktów. Zapoczątkowana w październiku 2001 roku konsolidacja poprzedzona była bessą. Wybicie z trendu bocznego następuje z reguły zgodnie z kierunkiem wcześniejszej tendencji.

Niepokojąca konsolidacja

Możliwe wydłużenie konsolidacji na wykresie WIG20 to bardzo niepokojący scenariusz. W takiej sytuacji coraz trudniej inwestorom będzie osiągać jakiekolwiek zyski. Dobrym rozwiązaniem na czas bessy są kontrakty terminowe czy też krótka sprzedaż akcji. Obroną przed trendem bocznym może być tylko różnorodność spółek sprawiająca, że nawet w okresie konsolidacji można znaleźć walory w wyraźnych trendach. GPW inwestorom takiej różnorodności nie jest w stanie zagwarantować.

Tymczasem konsolidacja na GPW zatacza coraz szersze kręgi. Sztandarowym przykładem indeksu, którego wartość niemal się nie zmienia, jest NIF. Trend boczny trwa tutaj już cztery lata, od ponad roku indeks oscyluje w wąskim przedziale między 53 a 61 pkt. Nieco większy jest zakres wahań grupującego średnie spółki MIDWIG. Tutaj konsolidacja rozpoczęła się w październiku 2000 roku. Indeks porusza się między 850 a 1100 pkt. W ramach ruchu horyzontalnego zdarzyły się dwa ok. 30-proc. trendy.

Po ponad dwóch latach spadków "choroba" konsolidacji dotknęła również TechWIG-u. Od października zeszłego roku indeks porusza się między 350 a 400 pkt. W tym czasie doszło do przełamania głównej spadkowej linii trendu. Przy czym przełamanie to miało bardzo pasywny charakter. Pełniej charakter tego, co stało się w styczniu na wykresie TechWIG, oddałoby stwierdzenie, że to linia trendu wyszła ponad wykres kursu, niż doszło do wybicia w górę.

Być może teraz kolej na WIG20. Nie jest wykluczone, że w tytułową cierpliwość przyjdzie uzbroić się na dużo dłużej niż to się wydaje w tej chwili.Ostateczny potwierdzeniem zmiany trendu krótkoterminowego na wzrostowy będzie zamknięcie luki bessy z końca stycznia, znajdującej się na poziomie 1140 pkt. Bariera ta w lutym i styczniu kilkakrotnie odpierała ataki podaży. Na drodze byków stoi jeszcze połowa wysokiej czarnej świecy, która poprzedzała ukształtowanie wspomnianej luki bessy. to największa czarna świeca w całej fali spadkowej zapoczątkowanej w połowie stycznia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama