Po ponad tygodniu ostrych wzrostów, wczorajsze notowania przyniosły odwrót od akcji. Nie jest wykluczone, że korekta bessy przynajmniej na niektórych rynkach została już zakończona. Do takich rynków na pewno można zaliczyć giełdę we Frankfurcie. Od 12 do 21 marca wartość indeksu DAX wzrosła prawie 25%. Bykom udało się nawet przełamać opór, który na poziomie 2600 pkt. wyznaczał dołek z października 2002 roku, ale zderzenie z pierwszą istotną linią trendu zakończyło się porażką kupujących. Jeśli zamknięcie sesji wypadnie na tak niskim poziomie, na jakim DAX znajduje się o godzinie 17.00 (2580 pkt.), to kontynuacja wzrostów stanie pod dużym znakiem zapytania. Równie mocne spadki jak DAX notowały wczoraj pozostałe najważniejsze indeksy Starego Kontynentu. Zarówno w wypadku paryskiego CAC--40 jak i londyńskiego FT-SE 100 wymowa jest ta sama - to może być koniec korekty.

Na wykresie Nasdaq Composite uwagę zwraca odbicie od oporu, jaki wyznacza linia, pociągnięta po szczytach z listopada 2002 i stycznia 2003. Takie zachowanie indeksu wydaje się potwierdzać hipotezę o kształtowaniu formacji rozszerzającego się klina, która stanowi korektę wzrostów z końca zeszłego roku. Dolne ramię tej formacji znajduje się dopiero w okolicach 1200 punktów, co daje ponad 10-proc. potencjał spadkowy. Jednocześnie realizacja tego niekorzystnego w krótkoterminowej perspektywie scenariusza nie wyklucza kontynuacji wzrostów, zapoczątkowanych w październiku 2002 roku.

Wszelkie gwałtowne zmiany, jakie w ostatnim czasie zachodzą na wykresie S&P 500, odbywają się w ramach trendu bocznego, zapoczątkowanego pod koniec lipca zeszłego roku. Dlatego ich znaczenie nie jest szczególnie duże. Po ostatnich wzrostach uwagę zwraca przede wszystkim przełamanie spadkowej linii trendu, obejmującej ostatnie 12 miesięcy. To wydaje się ostatecznie rozstrzygać wątpliwości między trendem spadkowym i horyzontalnym na korzyść tego drugiego.

W wyniku poniedziałkowego wzrostu powyżej 8,3 tys. punktów powrócił japoński Nikkei 225. To stawia pod znakiem zapytania kontynuację bessy na giełdzie w Tokio.