Majątek powstały w wyniku transakcji dokonywanych przez Scrushy'ego, między innymi wartą 10 mln USD rezydencję w Palm Beach na Florydzie i 20--pokojowy dom w Birmingham, SEC chce teraz zamrozić. Do sądu trafiło bowiem oskarżenie wobec prezesa i HealthSouth, największej w USA firmy świadczącej usługi w zakresie chirurgii ambulatoryjnej. Komisja oskarżyła Scrushy'ego o zawyżenie przychodów spółki o 1,4 mld USD, a jej aktywów o 800 mln USD.
- Natychmiastowe zamrożenie aktywów jest w takich przypadkach absolutnie konieczne - powiedział agencji Bloomberga Frank Partnoy, profesor prawa na uniwersytecie w San Diego. - W przeciwnym razie pieniądze mogą bardzo szybko zniknąć. Przebiegli obrońcy starają się bowiem takie pieniądze przenieść na konta w rajach podatkowych, skąd trudno je wydobyć - dodał profesor.
Starania SEC mogą pomóc też inwestorom w ustaleniu majątku Scrushy'ego, co ma istotne znaczenie przy wytaczanych przez nich procesach wobec HealthSouth i jej prezesa o fałszowanie księgowości. Informacje te może też wykorzystać sama spółka w zapowiadanym procesie wobec prezesa o zwrot nagród pobieranych za zawyżone wyniki finansowe.
Scrushy po raz pierwszy wyzbył się akcji HealthSouth w listopadzie 1987 r., kiedy to sprzedał 5 tys. papierów za 63 150 USD - wynika z dokumentów będących w posiadaniu SEC. W sierpniu 1991 r. sprzedał akcje spółki za kolejne 8,7 mln USD, a następnie za 15 mln USD w listopadzie 1996 r. i za 108 mln USD rok później. W ub.r. Scrushy pozyskał za walory swojej firmy ok. 100 mln USD, sprzedając większość z nich ponad trzy razy drożej niż za nie płacił. Kurs akcji HealthSouth w maju ub.r. wynosił 15,69 USD, a w ub. tygodniu w momencie zawieszenia nimi obrotu spadł do 3,91 USD.