58-letni Earls miał przywłaszczyć sobie łącznie około 15 mln USD, z 20 mln, jakie otrzymał od inwestorów na stworzenie USV Partners - spółki inwestującej w US Technologies. Według prokuratora federalnego Jemsa Coneya, działania oskarżonego były "zwykłą kradzieżą pieniędzy inwestorów". Earlsowi grozi 10 lat więzienia.
Przedstawione w tym tygodniu zarzuty dotyczyły sumy 5,3 mln USD zgromadzonej przez Earlsa na działalność spółki internetowej. Z tej sumy jedynie 4 mln USD trafiły do United Technologies, reszta znalazła się w posiadaniu dyrektora. Pieniądze inwestorów trafiały na konto żony Earlsa oraz do funduszu na edukację dzieci.
Jeszcze w grudniu ubiegłego roku Earls został oskarżony o przywłaszczenie sobie w podobny sposób 13,8 mln USD. Proceder ten miał uprawiać w latach 1998-2002.
Spółka US Technologies, która z zarządzania zakładami penitencjarnymi przestawiła się na usługi internetowe, miała także w przeszłości problemy z "kreatywną" księgowością. Było o niej głośno jesienią ubiegłego roku. Wyszło wówczas na jaw, że William Webster, nowo mianowany szef nowej rady ds. nadzoru standardów w rachunkowości, był w przeszłości szefem komisji prowadzącej audyt w US Technologies. Skandal doprowadził ostatecznie nie tylko do rezygnacji Webstera, ale także do odejścia przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd Harveya Pitta.