Reklama

Nadal w konsolidacji

Po niedawnym przebiciu linii szyi formacji odwróconej głowy z ramionami, WIG20 nie dał rady ruszyć w górę. Jednak sprzyjająca sytuacja okołorynkowa powinna wkrótce pozwolić indeksowi największych spółek osiągnąć poziom 1180 pkt. Liderem ewentualnej zwyżki powinny być spółki wchodzące w skład indeksu TechWIG.

Publikacja: 29.03.2003 08:42

Na taki właśnie zasięg zwyżki wskazuje formacja odwróconej głowy i ramion. W tych okolicach przebiega również linia trendu spadkowego biorąca początek w styczniu 2002 r., więc dość prawdopodobne jest, że ewentualne wzrosty zostaną zatrzymane właśnie w tych okolicach. Na razie, pozostajemy jednak w wąskiej konsolidacji w przedziale 1110-1130 pkt, którą można traktować jako ruch powrotny do linii szyi wspomnianej formacji. Taka interpretacja pozwala w najbliższym czasie oczekiwać wzrostów i pokonania najbliższego, niezbyt silnego oporu jakim jest poziom 1130 pkt.

Niewiele wyżej jest jednak kolejna strefa oporu, tym razem o wiele bardziej istotna 1140-1150 pkt. Tutaj znajduje się podstawa podwójnego szczytu z grudnia i stycznia, jest to także 50-proc. zniesienie spadków od 2 grudnia do 5 marca oraz połowa dużej czarnej świecy z 24 stycznia.

Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższe znajduje się w strefie 1100-1110 pkt, gdzie przebiega linia krótkoterminowego trendu wzrostowego. Pomimo wielu oporów, spodziewam się wkrótce zrealizowania zasięgu wynikającego z odwróconej formacji RGR. Warto wspomnieć, że wskaźniki potwierdzają wzrosty - MACD przebił niedawno poziom równowagi, doszło również do przebicia od dołu średniej 45-sesyjnej przez 15-sesyjną. Na RSI już na początku marca powstały pozytywne dywergencje.

TP SA szansą dla byków?

W tym miejscu wypada wspomnieć o poprawiającej się sytuacji technicznej TP SA, trzeciej po Pekao i PKN Orlen spółki, mającej największy wpływ na indeks WIG20. W środę doszło przy zwiększonych obrotach do wybicia z konsolidacji, a także przebicia najszybszej linii trendu spadkowego. MACD również wygenerował sygnał kupna przebijając linię równowagi. Obecnie oporem jest poziom 12,50 zł, ale można sądzić, że wzrosty zatrzymają się dopiero w okolicach 13-13,20 zł. Kursowi powinna pomagać informacja o planowanej wypłacie dywidendy w wysokości 10 gr na akcję. Ponieważ spółka ta posiada 11,56% udziału w WIG20, więc może mieć istotny wpływ na wzrosty całego rynku.

Reklama
Reklama

Przed wybiciem z prostokąta

Interesująca sytuacja wytworzyła się na indeksie spółek technologicznych TECHWIG. Wykres doszedł w okolice silnego oporu na poziomie 400 pkt. Jeśli ten opór zostanie pokonany, można oczekiwać wzrostu indeksu nawet o wysokość formacji, w którym znajdował się on od początku roku, czyli w okolice 450 pkt. Wcześniej jednak mamy sporą lukę bessy z 22 lipca 2002 r. w przedziale 430-437 pkt. Już tam ewentualna zwyżka może być zatrzymana. Istnieje także ryzyko utworzenia na poziomie 400 pkt podwójnego szczytu z podstawą na poziomie 350 pkt i potencjalnym zasięgiem spadku sięgającym 300 pkt. Nie spodziewam się jednak takiego scenariusza. Bardziej prawdopodobne jest - moim zdaniem - pokonanie oporu i dalsze wzrosty, podobnie jak w przypadku indeksu WIG20.

Szanse i zagrożenia

Oprócz wykresów, także sytuacja okołorynkowa stwarza pewne szanse na wybicie z horyzontu (w którym męczymy się już od dwóch miesięcy) i na rozpoczęcie średnioterminowego trendu wzrostowego. W środę RPP po raz kolejny obniżyła stopy procentowe. Sprzedaż detaliczna, produkcja przemysłowa oraz wzrost gospodarczy w Polsce powoli przyspieszają, a relatywnie słaby złoty nie tylko poprawia naszą sytuację gospodarczą, ale może również zachęcić inwestorów zagranicznych do zainwestowania na naszym rynku kapitałowym po długiej absencji spowodowanej bessą na rynkach światowych.

Istnieją jednak czynniki ryzyka, mogące zaburzyć optymistyczny scenariusz przedstawiony w tej analizie. Istotnym zagrożeniem może być niepewność polityczna w Polsce i kłopoty rządu mniejszościowego. Najpoważniejszym problemem staje się obecnie sytuacja geopolityczna. Wojna z Irakiem nie przebiega tak łatwo, jak początkowo zakładano. Koalicyjne wojska mają coraz więcej problemów, spadek cen ropy został już zahamowany, a światowe rynki kapitałowe mogą dojść do wniosku, że zbyt optymistycznie oceniły rozwój sytuacji.Oczywiście trudno oczekiwać, że mające wyraźną przewagę techniczną wojska koalicyjne nie odniosą końcowego zwycięstwa. Jednak obecnie kwestią dyskusyjną jest to, w jakim czasie zostanie ono osiągnięte i jakimi stratami okupione. Nie do końca możliwy jest także do przewidzenia wpływ przedłużającego się konfliktu zbrojnego na największe gospodarki świata. Już teraz początkowa euforia ustępuje miejsca coraz większym wątpliwościom, a wzrosty na światowych rynkach akcji zostały zahamowane. W takim przypadku także i nasza giełda może mieć problemy z dalszym ruchem w górę i znów utkniemy na dłużej w tak męczącym wszystkich inwestorów horyzoncie 1060-1130 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama