Reklama

Internetowi brokerzy rosną w siłę

Ponad 29,6 tys. rachunków, czyli o ok. 5,5 tys. więcej niż w sierpniu 2002 r., mają klienci korzystający z usług brokerów, oferujących swoje usługi przez internet. Do czternastu pośredników na tym rynku dołączył ostatnio kolejny - Beskidzki Dom Maklerski. Liderem pozostaje DM BZ WBK.

Publikacja: 02.04.2003 09:11

Liczba internetowych rachunków, mimo dekoniunktury i malejącego udziału inwestorów indywidualnych w obrotach giełdowych, systematycznie rośnie. W styczniu 2002 r. brokerzy zadeklarowali prowadzenie 18,2 tys. e-rachunków, w sierpniu już niemal 24 tys., a w marcu br. o kolejne ok. 5,6 tys. więcej. Pozycję lidera utrzymuje Dom Maklerski BZ WBK, który obecnie prowadzi ponad 7,6 tys. rachunków. Kolejni brokerzy to CDM Pekao (6,7 tys.) i Biuro Maklerskie BPH PBK (niemal 5,9 tys.). Jak ważną rolę zaczynają odgrywać rachunki w sieci, pokazują statystyki giełdy. Szacuje ona, że na koniec 2002 r. obrót "internetowy" stanowił 18% całego obrotu akcjami inwestorów indywidualnych i 35% na rynku kontraktów terminowych (pół roku wcześniej było to odpowiednio 12% i 25%).

Internet lekarstwem na koszty

Brokerzy postrzegają internet jako podwójną szansę. Z jednej strony jest to kanał dystrybucji, na który decyduje się coraz więcej inwestorów. Z drugiej, zainstalowana już sieć pozwala obniżyć koszty działalności samego biura. AmerBrokers, który prowadzi obecnie ok. 1200 rachunków, oferuje swoje pośrednictwo wyłącznie w sieci. - Dzięki platformie internetowej pozyskujemy miesięcznie kilkudziesięciu nowych klientów. System jest tak przygotowany, aby bez żadnych dodatkowych kosztów obsługiwać efektywnie od 5 do 6 razy więcej inwestorów niż mamy obecnie - stwierdza Jacek Jaszczołt, prezes AmerBrokers. Podobne deklaracje składa Dariusz Piątek, zastępca dyrektora BM Banku BISE. - Działamy w segmencie inwestorów indywidualnych. Dzięki usługom w sieci, udaje nam się regularnie przyciągać nowych klientów - mówi.

Przybywa brokerów oferujących usługi przez internet. - Wydaje się, że pewien podział tego segmentu już się dokonał i nowemu e-brokerowi może być trudno zaistnieć na rynku. Wpływ na to będą miały dekoniunktura, a także wysokie bariery wejścia - technologia wymaga sporych nakładów - uważa Paweł Kowalski, menedżer marketingu DM BZ WBK. Mimo tych przeszkód, w lutym do klubu brokerów w sieci dołączył Beskidzki Dom Maklerski. - Od dłuższego czasu przygotowywaliśmy się do uruchomienia naszej aplikacji. Ruszyła w lutym i już prowadzimy pierwsze 100 rachunków - mówi Władysław Kraus, specjalista ds. rozliczeń BDM. Do podboju sieci przygotowuje się również BM BGŻ. - Postrzegam internet jako bardzo ważny kanał dystrybucji - zapowiada Maciej Trybuchowski, nowy szef BM BGŻ.

Co miesiąc więcej

Reklama
Reklama

- Przybywa nam kilkadziesiąt rachunków miesięcznie. Cieszy nas, że nie są to jedynie rachunki zakładane przez naszych dotychczasowych, "tradycyjnych" klientów. Obroty generowane przez klientów korzystających z sieci na rynku futures stanowią z reguły 40-50% całego obrotu domu maklerskiego - mówi Adam Atmański, dyrektor ds. produktów ING Securities. Na aktywność inwestorów-internautów wskazują również inni brokerzy. - Tworzą oni od 10% do 20% całego naszego obrotu. Są to klienci najczęściej bardzo aktywni. Co więcej, obserwujemy, że giełdą interesują się dziś w szczególności ludzie młodzi, akceptujący ryzyko związane z bezpośrednimi inwestycjami na rynku kapitałowym. To właśnie oni wybierają internet jako najlepszy kanał dystrybucji - twierdzi Magdalena Raszdorf, dyrektor departamentu rozwoju produktów i marketingu CDM Pekao, brokera, który w każdym miesiącu otwiera średnio od 100 do 150 nowych rachunków w sieci.

Zatrzęsienie nowościTrudny rynek powoduje, że brokerzy prześcigają się w ofertach i nowościach. - W ciągu dwóch - trzech tygodni zamierzamy wdrożyć platformę internetową, umożliwiającą inwestycje na rynkach zagranicznych - zapowiada Władysław Kraus z Beskidzkiego Domu Maklerskiego. Wprowadzenie w kwietniu nowej aplikacji zapowiada Dom Inwestycyjny BRE Banku. Internetowy Dom Maklerski też planuje nową usługę. - Klientowi inwestującemu na rynku akcji będziemy pożyczać za darmo do 900% środków zgromadzonych na rachunku. Będzie je mógł lokować w określone papiery i oddać jeszcze tego samego dnia - tłumaczy Tomasz Fiałkowski, asystent maklera. Inwestorom oferuje się też coraz bardziej atrakcyjne prowizje. Możliwość obserwowania wszystkich ofert na giełdzie i dostęp do rachunku przez 24 godziny na dobę zapowiada z kolei CDM Pekao. ING Securities chce z kolei udostępnić klientom indywidualnym pełen dostęp do raportów analitycznych, z których do tej pory korzystali wyłącznie inwestorzy instytucjonalni.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama