Rada Giełdy wystąpiła do ministra skarbu z prośba o likwidację podwójnego opodatkowania dywidend wypłacanych przez spółki - informowaliśmy we wczorajszym PARKIECIE (1 kwietnia 2003 r.). Dzisiaj z radością donosimy, że projekt ustawodawczy znoszący podatek trafił do parlamentu... i został przez niego przyjęty. Niestety, opisane wydarzenia miały miejsce w 1938 roku!!!
Historia zatoczyła pełne koło. Okazuje się, że tuż przed wybuchem II wojny światowej młody polski rynek kapitałowy miał identyczne problemy z obecnymi. Pazerny fiskus zmuszał spółki do podwójnego płacenia podatku od wypłacanej dywidendy. Po pierwsze, opodatkowany był czysty zysk spółki, pod drugie, pobierano jeszcze raz podatek, gdy tym zyskiem dzielono się z akcjonariuszami.
"... wyłączenie z podstawy wymiaru podatku dochodowego dywidend od akcji może mieć decydujący wpływ na zainteresowanie się rynkiem akcyjnym nie tylko ze strony kapitałów większych, lecz w znacznym stopniu również ze strony kapitałów drobniejszych, ulokowanych dotychczas w sposób mało produkcyjny dla posiadaczy tych kapitałów..." - tłumaczyła naszym dziadkom i pradziadkom zasiadającym w rządzie i parlamencie ówczesna Rada Giełdowa. Byli oni na tyle mądrzy i przewidujący, że przyjęli ustawę znoszącą opodatkowanie (Dz. U. R.P. Nr 26 z 15 IV 1938 r. poz. 226) dla dobra uczestników rynku.
Tekst sprzed kilkudziesięciu laty jest ponownie aktualny razem z przedstawioną argumentacją, gdyż podwójne opodatkowanie dywidend obowiązujące po zmianach ustrojowych ogranicza rozwój rynku i czyni go mniej efektywnym. Dedykujemy go szczególnie odpowiedzialnym za kondycję przedsiębiorstw i gospodarki ministrom oraz parlamentowi. W 1938 r. miano odwagę przeprowadzić potrzebne w prawie zmiany. Tej odwagi nie tylko brakuje w 2003 r., ale proponuje się wprowadzać kolejne obciążenia łącznie z podatkiem od zysków z inwestycji kapitałowych na giełdzie dla indywidualnych inwestorów. Wymowa tekstu w opublikowanego w PARKIECIE w prima aprilis niestety nie jest śmieszna, co nie najlepiej świadczy o obecnej klasie politycznej i decydentach.