W środę rano na rynku obligacji skarbowych obserwowaliśmy delikatną sprzedaż pięcioletnich papierów. Po aukcji, gdy banki poznały wielkość popytu swoich klientów, poranne załamanie nastroju ustąpiło miejsca kupowaniu dwuletnich papierów. W ślad za dwulatkami rozpoczęły się zakupy obligacji z całej krzywej rentowności. Po dobrych wynikach aukcji (sprzedano całą ofertę o wartości 3,5 mld zł, przy popycie wielkości 15,096 mld zł i cenie minimalnej 902,95 zł) ceny obligacji wzrosły blisko procent. Kolejne fale zakupów następowały po informacji, że dziś na aukcji uzupełniającej resort finansów zaoferuje obligacje za 0,7 mld zł. Trend wzrostowy wyhamowali gracze realizujący zyski. W konsekwencji dzień zamknął się rentownością na poziomie: dwuletniej OK1204 5,36% (spadek rentowności -4pb.); pięcioletniej PS0608 5,24% (-1 pb.); a dziesięcioletniej DS1013 5,45% (-1 pb.).

Po wczorajszych szaleńczych wzrostach cen, dzisiaj można oczekiwać niewielkiej korekty. Gracze wydają się zapominać, że nadal wysokie jest ryzyko polityczne.