Większość posłów jest przekonana, że prawdziwą próbę sił rząd przejdzie przy uchwalaniu ustawy budżetowej na przyszły rok. Na razie jest za mało informacji, jakie rozwiązania będzie ona zawierać, aby definitywnie oceniać czy zostanie uchwalona czy nie.
Premier ostrzega
- Z przecieków, jakie docierają na temat konstrukcji przyszłorocznego budżetu, wynika, że doprowadzi on do deficytu w wysokości 6% PKB - co z mojego punktu widzenia jest trudne do zaakceptowania - dodaje posłanka PO. Jeśli Sejm nie uchwali budżetu do końca stycznia, prezydent może go rozwiązać i rozpisać nowe wybory.
Optymistami co do uchwalenia budżetu są przedstawiciele SLD - Jestem dobrej myśli i sądzę, że uda się wypracować kompromis. Zwłaszcza, ze w zakresie reformy finansów publicznych niektóre propozycje PO są warte rozważenia - uważa Małgorzata Ostrowska, posłanka Sojuszu Lewicy Demokratycznej, była wiceminister skarbu. Wczoraj premier L. Miller ostrzegł opozycję, że jeżeli elementy pakietu Kołodki, które będą musiały być zapisane w ustawach, nie zostaną uchwalone, to może on wycofać się z koncepcji wyborów parlamentarnych w czerwcu 2004 roku.
Trudne i niemożliwe