Reklama

Hossa? Tak... ale w Rydze

W I kwartale 2003 r. inwestorzy pozbywali się akcji spółek notowanych na największych światowych giełdach. Hossy doświadczają tylko niewielkie rynki kapitałowe o znikomej płynności. Liderem statystyk w pierwszych miesiącach 2003 roku jest giełda w Rydze, gdzie indeks RICI zyskał 40%.

Publikacja: 04.04.2003 10:00

Porównanie tego, co zdarzyło się na rynkach kapitałowych w I kwartale 2003 r., prowadzi do wniosku, że najgorsza koniunktura panuje na giełdach europejskich. Najwięcej można było stracić na akcjach spółek notowanych na parkietach Unii Europejskiej. AEX, indeks holenderskiego rynku akcji, stracił w I kwartale 19,3% (w ujęciu dolarowym). Zakładając, że prawdziwe jest twierdzenie, mówiące, iż zmiany kursów giełdowych dyskontują to, co dzieje się w realnej gospodarce, recesję w UE mamy jak w banku. W połowie marca indeksy największych tamtejszych rynków (Londyn, Frankfurt, Paryż) spadły do najniższych od wielu lat poziomów.

Można było zarobić w dwóch regionach świata - w Ameryce Południowej i Europie Środkowej. Na giełdzie w Buenos Aires regularna hossa trwa już prawie 1,5 roku. Bardzo efektownie wyglądają stopy zwrotu w byłych krajach socjalistycznych, ale osiągnięcie zysku na tych parkietach nie było proste ze względu na niską płynność. Obroty w marcu 2003 roku na giełdzie w Rydze wyniosły 4,5 mln łatów (ok. 9 mln USD), z czego 4,4 mln przypadło na dwie firmy.

Wzrost indeksu giełd australijskiej i kanadyjskiej w ujęciu dolarowym wynika ze wzmocnienia się lokalnych walut względem amerykańskiego dolara, a nie ze zwyżki kursów na giełdach. W tabeli wyraźna jest też przewaga giełd USA nad Europą.

Polska na tle

emerging markets

Reklama
Reklama

Wynik, jaki osiągnął w I kwartale indeks WIG20 (-12,5%), nie odbiega zasadniczo od tego, co wydarzyło się na innych większych wschodzących rynkach. Inwestorzy równie chętnie jak w Warszawie pozbywali się akcji na azjatyckich emerings marekts. Uwagę zwraca dość istotna porażka, jaką nasza giełda poniosła w starciu z Budapesztem. Tamtejszy BUX stracił, w ujęciu dolarowym, niecałe 6%.

Peruwiański indeks LIMA - wykres tygodniowy

Najlepszy amerykański rynek akcji uwzględniony w zestawieniu zyskał 7,4%. Jak pokazuje wykres indeksu Lima General, wzrost ten nie jest przypadkowy, ale wynika z trwającego już 9 miesięcy trendu. Kapitalizacja tamtejszego rynku to jednak tylko 12 mld USD, a obroty w dwóch pierwszych miesiącach 2003 roku zamknęły się kwotą 120 mln USD. W najbliższych miesiącach zwyżka na giełdzie w Limie powinna być kontynuowana.

Łotewski indeks RICI - wykres tygodniowy

W marcu obroty akcjami na giełdzie w Rydze wyniosły 4,5 mln łatów. To w przybliżeniu 9 mln dolarów. Wskaźnik RICI obejmuje 12 spółek, notowanych w systemie ciągłym. RICI jest indeksem cenowym, na który każda z wchodzących w jego skład spółek ma ten sam wpływ. W marcu notowania jednej z nich Latvijas Balzams wzrosły o 182%. Giełda w Rydze wylicza RICI od 2 kwietnia 1996 roku (wartość początkowa 100 punktów). Trend wzrostowy na parkiecie w Rydze trwa już półtora roku i jest następstwem wybicia z 3-letniej konsolidacji. Wykres indeksu znajduje się mniej więcej na tym samym etapie, na którym WIG był w połowie 1996 roku, co oznacza, że hossa powinna być kontynuowana.

Australijski indeks ALL ORIDINARIES - wykres tygodniowy

Reklama
Reklama

Najlepszy wynik w pierwszym kwartale 2003 roku w regionie Azji i Pacyfiku indeks All Oridinaries zawdzięcza korzystnym dla statystyk zmianom kursowym. Nie ulega jednak wątpliwości, że bessa, która z różnym nasileniem trwa na światowych rynkach od 2000 rok, bardzo łagodnie obchodzi się z giełdą australijską. Najwyższą wartość w historii All Oridinaries osiągnął na początku marca zeszłego roku (3440 pkt). Od tamtej pory wartość indeksu spadła o 22,3%. Obroty na australijskiej giełdzie w dwóch pierwszych miesiącach 2003 r. wyniosły 57 mld USD i były ponad 57 razy wyższe niż w tym samym okresie w Warszawie.

Meksykański indeks IPC - wykres tygodniowyStratę, jaką poniósł w pierwszym kwartale 2003 roku meksykański IPC, znacznie powiększają niekorzystne dla zaprezentowanej statystyki zmiany kursowe. Lokalna waluta straciła w stosunku do dolara prawie 5%. Warto zwrócić uwagę na trend boczny, który na giełdzie w Meksyku trwa już osiem miesięcy. Podobieństwo z wykresem WIG20 uderzające. Przyczyną marazmu, podobnie jak u nas, może być wycofanie z rynku inwestorów zagranicznych. Obroty na tamtejszej giełdzie spadły na początku roku o połowę i wyniosły w styczniu i lutym 2,8 mld USD.

Holenderski indeks AEX - wykres tygodniowy

Najsłabszym indeksem w strefie euro był holenderski AEX, którego wartość spadła o 20%. Trend rozwija się w tym przypadku podobnie jak na największych rynkach europejskich. Od września 2000 roku (AEX rozpoczął bessę już po pęknięciu tzw. bańki internetowej) do ukształtowanego w połowie marca dołka wartość indeksu spadła o 70%. Zanotowane przed trzema tygodniami 218,4 pkt to najniższy poziom od początku 1996 roku. Sygnałów odwrócenia niekorzystnego trendu nie ma.

Koreański indeks KOSPI - wykres tygodniowy

Giełda w Seulu, jeden z największych wschodzących rynków świata, przeżywa ciężkie chwile. W pierwszym kwartale indeks Kospi stracił prawie 20% w ujęciu dolarowym. Wartość notowanych na rynku spółek spadła do 175 mld USD (spółki notowane w Warszawie warte są nieco mniej niż 30 mld USD). Choć obroty w dwóch pierwszych miesiącach 2003 roku spadły o ponad połowę w porównaniu z 2002 r., to wciąż wynoszą 55 mld USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama